Wydawałoby się, że fundusz na fuzji straci zaledwie milion dolarów, bo tyle dostanie mniej od Chryslera po ogłoszeniu bankructwa. Jednak władze funduszu uznały, że przeprowadzenie fuzji z Fiatem i ogłoszenie bankructwa przed spłaceniem wierzycieli narusza amerykańskie zwyczaje, więc trzeba ją zablokować. A przeciw Fiatowi wystąpiła też wdowa po pracowniku Chryslera, która twierdzi, że fuzja pozbawi ją szansy na odszkodowanie.

>>>Walka Chryslera, wierzycieli i rządu

Nic więc dziwnego, że sędzia Sądu Najwyższego Ruth Ginsburg zablokowała transakcję. Chce teraz usłyszeć wszystkie argumenty przeciw sprzedaży. A, jeśli sąd nie wyrazi zgody na przejęcie przez Fiata amerykańskiego producenta do 15 czerwca, to Włosi zapowiedzieli, że wycofają się z transakcji. To oznacza koniec Chryslera.