Bimber podbija Polskę
Tak się kończy podnoszenie podatków. Po wzroście akcyzy Polacy przestali kupować alkohol. Ale to nie znaczy, że nie pijemy. Co to to nie, po prostu do łask wracają bimbrownicy. Ich dochody to juz 1,3 miliarda rocznie. A sprzedaż nielegalnego alkoholu coraz mocniej idzie w górę.
- Alkohol pod specjalnym nadzorem
- Jest kryzys, więc pijemy coraz więcej
- Policja odkryła supernowoczesną bimbrownię
- Palikot zalegalizuje bimber
- Litewski Kościół kontra bimbrownicy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bimbrownictwo rośnie w siłę "Jeżeli w najbliższych miesiącach działania służb odpowiedzialnych za zwalczanie przemytu i podróbek nie będą bardziej intensywne, w tym roku udział szarej strefy w polskim rynku alkoholi może się zwiększyć nawet do 20 procent" – mówi "Rzeczpospolitej" Leszek Wiwała, prezes Polskiego Przemysłu Spirytusowego.
Jedną z przyczyn wzrostu zainteresowania nielegalnym alkoholem jest podwyżka akcyzy, do której doszło na początku roku. Przez to za wódkę płacimy średnio o 10 procent więcej. Wyraźnie widać to w statystykach. W pierwszym kwartale sprzedaż wyrobów spirytusowych zmniejszyła się o niemal jedną trzecią.
Jak nie polski bimber, to rzucamy się na alkohol z przemytu. Przez polską granicę wschodnią znów maszerują mrówki. "Po kilku latach spokoju znów mamy więcej kontrabandy. To jeszcze nie hektolitry, ale z pewnością ilości handlowe" - mówi gazecie rzecznik Izby Celnej w Białej Podlaskiej Marzena Siemieniuk.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!