Do 2030 na świecie ma powstać 157 reaktorów - ujawnia serwis money.pl. A, według ekspertów średni okres prac, od podjęcia decyzji, do uruchomienia to około 15 lat. I to nie biorąc pod uwagę gigantycznych kolejek, jakie się teraz ustawiły do pięciu producentów.

Naszych planów budowy dwóch siłowni do 2020 nie biorą pod uwagę poważni eksperci. Według World Nuclear Associations elektrownie powstaną u nas dopiero po 2030. Wszystko przez to, że coraz więcej krajów decyduje się odejść od węgla i ropy na rzecz energii jądrowej. W kolejce po reaktory są Amerykanie, Francuzi, Szwedzi, czy Brytyjczycy.

>>>Elektrownia atomowa w Polsce coraz bliżej

"Zwiększony globalny popyt spowoduje, że moce produkcyjne firm oferujących reaktory jądrowe będą niewystarczające. Może się okazać, że zamówienie złożone za 3-4 lata zostanie zrealizowane za lat 20 czy 30" - mówi portalowi Money.pl Lesław Kuzaj, dyrektor regionalny General Electric w Europie Środkowej.