Zakaz udzielania oprocentowanych pożyczek oraz stosowanie skomplikowanych narzędzi finansowych uchroniło islamskie banki przed widmem kryzysu, którego ofiarą padły instytucje w Europie i Ameryce - czytamy na pravda.ru. "Pozycja największych islamskich banków jest dużo bardziej stabilna niż największych banków w Stanach Zjednoczonych. Z moich obliczeń wynika, że cztery największe banki świata muzułmańskiego osiągnęły dwa razy większy zwrot ze sprzedaży niż pięć najpotężniejszych banków amerykańskich" - mówi Zarina Saidova, analityk z Finnam Investment Company.

>>> Jak nie dać się wykorzystać bankowi

Co zatem zadecydowało o sukcesie islamskiej bankowości? Przede wszystkim polityka tamtejszych banków nie opiera się na zasadzie maksymalizacji zysku. Ponadto, wyklucza ona wszelkie formy spekulacji, które są tak charakterystyczne dla systemu zachodniego. Różnice dostrzegamy także w przypadku rynku kredytów hipotecznych. Zanim islamski bank pożyczy klientowi pieniądze na zakup domu, ustala z nim szczegóły dotyczące wysokości kredytu, doddatkwych opłat i terminu spłaty. Jednak, jeśli okaże się, że pożyczkobiorca nie jest w stanie spłacić długu, jego dom idzie pod młotek, a uzyskane pieniądze są dzielone między bank i klienta.

>>> Unia przetestuje banki. Polskie też

Nie należy jednak sądzić, że kryzys nie ma w ogóle wpływu na kondycję tych instytucji. Część wskaźników finansowych islamskich banków pogorszyła się, m.in. dlatego, iż spadł popyt na kredyty ze strony klientów. Spore znacznienie miała także obniżka cen ropy naftowej, jako że większość tym krajów jest mocno uzależniona od eksportu surowca. Niemniej jednak, sytuacja ekonomiczna w świecie muzułmańskim jest na tyle stabilna, że władze nie widzą potrzeby podejmowania działań ratunkowych.