Kiszczak: stan wojenny uratował gospodarkę
Polską gospodarkę przed bankructwem uratował stan wojenny -uważa gen. Czesław Kiszczak, który w latach 80-tych pełnił funkcję szefa MSW. Według niego tylko dzięki wyprowadzeniu czołgów na ulicę udało się zapełnić półki, czy zwiększyć produkcję pralek tym okresie także relacje państwa z kościołem były dobre.
- Marki z PRL wygrywają na rynku
- Czesław Kiszczak winny, ale bezkarny
- "Tusk jak Kiszczak i Jaruzelski"
- Kiszczak: Solidarność niczego nie wywalczyła
- Gorbaczow chciał rozmawiać z Wałęsą
- "Słowa Kiszczaka to PRL-owska naftalina"
- Gwiazda: To święto Kiszczaka
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Czesław Kiszczak uważa, że stan wojenny pozytywnie wpłynął na stan polskie gospodarki. Czym to się przejawiało? "Powoli zapełniały się półki sklepowe, mimo restrykcji ze strony państw Zachodu" - powiedział na toczącej się włąśnie rozprawie przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Polemizując z poglądem, że lata stanu wojennego były dla polskiej gospodarki latami straconymi, powoływał się na zwiększoną produkcję, m.in. pralek i telefonów, a także na wzrost liczby miejsc w żłobkach. "Bardzo wysoki był przyrost ludności" - podkreślił Kiszczak.
>>>Gwiazda: To święto Kiszczaka
Jeszcze w kwietniu 2007 r. pion śledczy IPN w Katowicach postawił w stan oskarżenia dziesięć osób, należących do władz PRL i Rady Państwa PR, która oficjalnie wprowadziła stan wojenny. Proces ruszył w 2008 r. W chwili obecnej sądzone są już tylko cztery osoby: gen. Wojciech Jaruzelski, Stanisław Kania, gen. Czesław Kiszczak oraz Eugenia Kempara.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!