Zgodnie z obowiązującą ustawą antylichwiarską, maksymalne oprocentowanie pożyczki wynosi obecnie 21 proc. w skali roku. Tymczasem firmy pożyczkowe, zwane także parabankami, znalazły sprytny sposób na obejście tej regulacji. Regułą stało się, że pobierają one opłatę za tzw. obsługę domową. Tymczasem wizyta przedstawiciela w domu klienta jest dla pożyczkobiorcy bardzo kosztowna. Roczne oprocentowanie pożyczki może przekroczyć nawet 100 proc. - podaje "Gazeta Prawna". W Providencie, największej tego typu firmie w Polsce, opłata za obsługę domową pożyczki w wysokości tysiąca zł wynosi 468 zł - wylicza Tomasz Trabuć. "Jeśli średnio w ciągu roku nasz przedstawiciel musi 52 razy pójść po ratę, to za jedną wizytę dostaje on ok. 9 złotych" - dodaje.

>>> Zapomnij o kredycie w 15 minut

Mimo wysokich kosztów pożyczki udzielanej przez parabanki, Polacy korzystają z ich oferty. Średnia wartość udzielanych pożyczek jest niska, w sam raz na kupno zmywarki czy wyjazd weekendowy, zawiera się w przedziale 100-1500 zł. Powód jest jasny - wielu z nich nie ma obecnie po prostu możliwości uzyskania kredytu w banku. Natomiast firmy pożyczkowe chętnie udzielają kredytu wszystkich, którzy się do nich zwrócą. Nie sprawdzają ich bieżącej sytuacji finansowej w Biurze Informacji Kredytowej, ale za to, że bez jakichkolwiek problemów udzielają pożyczki, naliczają sobie wysokie opłaty. W konsekwencji, klient często nie wie, ile ostatecznie zapłaci. Jedno jest pewne, uwzględniając wszystkie opłaty, prowizje i odsetki, będzie musiał zwrócić dużo więcej niż spłacając klasyczny kredyt bankowy.

>>> Polacy żyją na kredyt

Jaki jest mechanizm działania firm pożyczkowych? Niestety, niewiele parabanków informuje rzetelnie potencjalnych klientów o wszystkich kosztach związanych z udzielaną pożyczką. Dzwoniąc na infolinię uzyskamy tylko ogólne informacje, po szczegóły zaś jesteśmy odsyłani do przedstawiciela handlowego, który podczas bezpośredniej rozmowy odpowie na wszystkie pytania. Natomiast bardzo ciężko jest uzyskać kontakt z osobą, która reprezentuje firmę na zewnątrz - pisze "Gazeta Prawna".