Nowe przepisy przygotował resort gospodarki - donosi "Metro". Dziś, kiedy ktoś spiera się ze sklepem, który nie chcę mu oddać pieniędzy za wadliwy towar lub biurem podróży za złą ogranizację wyjazdu, nawet jeśli wygra odszkodowanie przed sądem, może mieć problem z odzyskaniem pieniędzy. Komornicy bowiem wolą zajmować się odzyskiwaniem znacznie większych długów.

Podobnie gdy spóźniamy się z uregulowaniem faktury np. za telefon, to możemy trafić do rejestru dłużników. To bardzo utrudnia otrzymanie w przyszłości pożyczki na meble, kupno telefonu komórkowego w abonamencie, nie mówiąć już o krydycie na mieszkanie. W tym przypadku na listę jesteśmy wpisywani na wniosek firm, którym jesteśmy winni pieniądze. Jeśli nowa regulacja wejdzie w życie to na tę listę trafimy gdy nie spłacamy koledze, nawet nieznacznej pożyczki.

>>> Masz lichwiarski kredyt. Idź do sądu

Jednak nie będzie to takie proste. Wpierw będzie konieczny prawomocny wyrok sądu stwierdzający, że ktoś nam jest winny pieniądze. Następnie należy wysłać wezwanie do zapłaty i zaczekać 60 dni. Dopiero wtedy, o ile dług nie zostanie spłacony będzie możliwy wpis do rejestru - dodaje "Metro". Obowiązują też minimalne sumy. Jest to 200 złotych w przypadku osób fizycznych i 500 zł w przypadku firm.