Pierwsze zagraniczne fundusze, które pojawiły się na ogólnodostępnym rynku to Meryll Lynch i Franklin Tempelton, również niektóre zagraniczne banki oferowały jednostki swoich funduszy. Dziś różnorodność dostępnych funduszy zagranicznych może przyprawić o zawrót głowy.

Inwestycji zagranicznej możemy dokonać poprzez polskie i zagraniczne TFI, które inwestują w jednostki uczestnictwa zagranicznych funduszy, bądź bezpośrednio nabywają zagraniczne papiery wartościowe.

Fundusze zagraniczne możemy podzielić na szereg kategorii

Pod względem ryzyka aktywów są to fundusze akcyjne, obligacyjne i pieniężne. W zasadzie nie występują tak popularne w Polsce fundusze mieszane: zrównoważone czy stabilnego wzrostu. Inną kategorią jest region, w którym inwestuje fundusz.

Do wyboru mamy fundusze, które inwestują globalnie, tylko w pewnych rejonach, np. Emerging Europe ( Europa środkowo-wschodnia), BRIC (Brazylia, Rosja, Indie, Chiny) czy Bałkany lub nawet kraje OPEC lub w poszczególnych krajach. Inwestując globalnie czy regionalnie nie dokonujemy wyboru branży. Tego rodzaju fundusze dobierają akcje praktycznie ze wszystkich segmentów rynku.

Kolejną kategorią są sektory gospodarki. Możemy wybierać fundusze, które inwestują na całym świecie w spółki z poszczególnych branż np. informatycznych, surowcowych, nowej energii czy fundusze bardzo specjalistyczne jak fundusz złota. Tym samym fundusze w ramach danej kategorii ryzyka można podzielić dodatkowo ze względu na regiony, a nawet na sektory.

Na co szczególnie zwrócić uwagę przy wyborze TFI:

Wbrew powszechnej opinii nie jest to inwestycja dużo droższa niż w polskie fundusz, prowizje przy nabyciu wynoszą do 5%. Natomiast opłata za zarządzanie bywa niższa co korzystnie obija się na wartości jednostek uczestnictwa. Oczywiście zawsze możemy negocjować, gdy nasza inwestycja jest naprawdę duża. Łatwiej jest też wybrać to TFI, które ma dużą sieć dystrybucji, gdzie będziemy mieć łatwy dostęp do składania zleceń.

Poziom pierwszej wpłaty do funduszy zagranicznego jest z reguły wyższy niż do polskich funduszy, ale zaczynaja się już od 1000 USD czy EUR- nie są to więc kwoty, które powodują, że fundusze te są dostępne dla nielicznych.

Oprócz kosztów, ryzyka związanego z wyborem regionu czy branży musimy jeszcze wziąć pod uwagę ryzyko kursowe.

Każdy fundusz zagraniczny ma tzw. walutę podstawową, w której inwestuje. Jest to dolar amerykański (USD) lub euro (EUR). Zdarzają się jednak fundusze, które mają jedną czy dwie waluty dodatkowe najczęściej jest to druga z walut podstawowych i waluta kraju, na którym fundusz inwestuje, np. jen dla rynku japońskiego czy funt brytyjski. W wielu przypadkach możemy także wpłacać w złotych, ale wtedy musimy wskazać jaką walutę funduszu wybieramy.

Z rodzajem waluty wiążą się często dodatkowe koszty przelewów zagranicznych, o czym warto pamiętać i zwrócić uwagę, jak będziemy dokonywać wpłaty. Opłaty w poszczególnych bankach często bardzo się różnią .

Bogactwo ofert funduszy, pozwala również na ocenę zarządzającego, gdyż często w ofertach różnych zagranicznych TFI pojawiają się fundusze z tych samych branż czy regionów.

Kolejny problem do rozwiązania to podatek od zysku. W przypadku polskich TFI sprawa jest prosta, bo podatek nalicza i odprowadza TFI, w przypadku zagranicznego sprawa się komplikuje. Zakupując jednostki uczestnictwa niektórych zagranicznych TFI musimy zdecydować, czy podatek płacimy w Polsce, czy zagranicą gdzie fundusze są zarejestrowane. Jeżeli wybierzemy tę pierwszą opcję sami musimy naliczyć jaki zysk osiągnęliśmy biorąc pod uwagę zysk z kursu walutowego i samych jednostek uczestnictwa. W przypadku gdy płacimy podatek zagranicą obowiązująca tam stawka jest niższa od polskiej (aktualnie 19% podatku od zysków kapitałowych) musimy dopłacić w kraju. Niektóre rodzaje funduszy nie pozostawiają nam wyboru i podatek od zysków kapitałowych odprowadzany jest automatycznie zagranicą. Trzeba też pamiętać, iż każdy polski urząd skarbowy może mieć swoją wykładnię przepisów i w przypadku jakichkolwiek wątpliwości należy zwrócić się z zapytaniem do swojego urzędu skarbowego.

Dodatkowo należy pamiętać, że w przypadku inwestycji przekraczających wartość 20 000 EUR zagranicą mamy obowiązek zgłosić ten fakt do NBP raz do roku

Liczba TFI, które oferują swoje fundusze na polskim rynku stale się poszerza. Świadczy to o ogromnym zainteresowaniu polskich inwestorów tą formą uzupełnienia swojego portfela oraz daje możliwość różnicowania inwestycji ze względu na klasy aktywów, rynki, sektory, czy też waluty.