Jak dowiedział się "Forsal" z e-maila, którego wysłano pracownikom TP, wynika, że spółka wstrzymała wszystkie nowe inwestycje związane z podłączeniem kolejnych użytkowników. Oznacza to, że jeżeli do tej pory nie mieliśmy telefonu stacjonarego, nie mamy co liczyć, że narodowy operator nam go podłączy. Już pod koniec marca prezes Telekomunikacji Polskiej Maciej Witucki zapowiadał, że jego firma będzie budowała linie telefoniczne tylko tam, gdzie się jej to opłaca.

"Krótkoterminowo taką decyzję da się uzasadnić, ale długoterminowo może zaszkodzić firmie" - mówi "Forsalowi" Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

>>>Produkty regularne - dla systematycznych

Na podłączenie nowych telefonów oczekuje obecnie ok. 50 tys. osób. Według informacji "Gazety Wyborczej" już 30 tys. niedoszłych klientów otrzymuje od TP odszkodowania w wysokości 50 złotych miesięcznie. Telekomunikacja Polska, jako opertor narodowy, jest zobowiązana założyć nam telefon w ciągu 18 miesięcy. Po tym czasie spółka musi wypłacać karę na rzecz niedoszłych klientów.