Pawlak walczy z opcjami, bo na nich stracił
Waldemar Pawlak z zacięciem walczy z opcjami walutowymi. Dlaczego wicepremier tak nie lubi tych instrumentów finansowych? Okazuje się, że gdy był prezesem Warszawskiej Giełdy Towarowej (WGT), zawarł 123 kontrakty terminowe, na których spółka straciła milion złotych.
- Pawlak musi wyspowiadać się Tuskowi
- Trzynaście pytań do Waldemara Pawlaka
- "Coś się dzieje na linii PO-PSL"
- Strażacy kupują to, na co mają ochotę
- Prezesi wylecą, bo kupowali opcje
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Akcjonariusze Warszawskiej Giełdy Towarowej postanowili sprzedać działkę w Warszawie o powierzchni 1,75 ha - donosi "Puls Biznesu". Przeprowadzenie tej transakcji powierzono zarządowi. Prezesem WGT był wówczas Waldemar Pawlak.
>>>Firmy będą razem walczyć o skasowanie opcji
Inwestor miał zapłacić za nieruchomość 7,2 miliona euro. By zabezpieczyć transakcję, Waldemar Pawlak postanowił zawrzeć123 kontrakty terminowe opiewające na sumę 6 milionów euro. Nie był to jednak dobry pomysł. Kurs europejskiej waluty, zamiast spaść, wzrósł w 2004 z 4,02 do 4,25. A firma musiała opcje wykupić od banku po wyższym kursie. W sumie spółka straciła na tej transakcji milion złotych.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!