Zgodnie z ustawą antylichwiarską roczne oprocentowanie kredytu nie może przekroczyć 22 proc. Jednak według informacji "Polski" banki coraz częściej każą płacić z góry za dodatkowe ubezpieczenie kredytu. Nie wliczają tych kosztów jednak do rocznej stopy oprocentowania.

>>>Banki zarobią na bezrobotnych kredytobiorcach

Wysokość ubezpieczenia jest uzależniona od kwoty kredytu i liczby rat. W niektórych przypadkach może przekroczyć nawet 20 proc. kwoty kredytu. W przypadku gdy klient nie zgodzi się na wykupienie ubezpieczenia, bank podwyższa oprocentowanie pożyczki. W BGŻ może to być 1 punktu proc., w ING 2,5 punktu proc., a w PKO BP 3 punkty proc.

Dodatkowe koszty można również ponieść w przypadku lokat i kont oszczędnościowych. Jednym z nich jest opłata za przedterminowe wycofanie depozytu w przypadku lokat strukturyzowanych, np. w mBanku. "W zależności od tego, kiedy klient ją zerwie, opłata może wynieść nawet kilka procent zainwestowanych pieniędzy" - mówi "Polsce" Tomasz Litwiniuk, główny analityk w porównywarce finansowej Totalmoney.pl.

>>>Banki nie chcą nam dać tanich kredytów

Należy również uważać przy zakładaniu lokat terminowych. Banki wymagają czasem założenia w tej samej instytucji finansowej rachunku osobistego. Za ich prowadzenie pobierają jednak opłaty.

Klient ponosi również dodatkowe koszty w przypadku, gdy chce założyć lokatę terminową, a bank wymaga od niego posiadania rachunku osobistego.