Dziennik.plNews

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 21°C

"Dajcie miliardy, bo wyrzucimy ludzi na bruk"

2009-03-07 | Ostatnia aktualizacja: 11:09 | Komentarze: 0 | skomentuj

Albo dostaniemy miliardy euro pomocy, albo zaczniemy zamykać fabryki i zwalniać tysiące ludzi. Zakłady samochodowe Opla, którym rząd w Berlinie odmawia pomocy, postanowiły uciec się do szantażu. Grożą, że zredukują personel w europejskich fabrykach aż o 20 procent.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Mimo próśb i nalegań niemiecki rząd wciąż nie chce przekazać Oplowi pomocy z państwowych pieniędzy - podaje "Der Spiegel". Być może gabinet Angeli Merkel zgodzi się jedynie na ulgi i kredyty. Resztę zostawia poszczególnym landom, w których znajdują się zagrożone zamknięciem fabryki. A takie zakłady są trzy: w Eisenach i Bochum, jak również fabryka w Antwerpii w Belgii.

>>> Berlin chce bankructwa Opla

Groźby Opla to odpowiedź na strategię rządu, który postanowił najwidoczniej wziąć koncern na przeczekanie. Angela Merkel nie wyklucza bowiem pomocy publicznej dla producenta aut, ale uważa, że jest jeszcze na to za wcześnie. Do tego pani kanclerz bardzo źle ocenia plan ratowania Opla przygotowany przez dyrekcję koncernu.

>>> Co dalej z General Motors?

Problemy Opla wynikają z fatalnej sytuacji jego macierzystej grupy, General Motors.

magbir
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Gospodarcze

    Najczęściej komentowane

    «