Zdaniem agencji Bloomberg, Marchionne będzie przekonywał ekipę prezydenta Baracka Obamy, że sojusz Fiata z Chryslerem jest sensowny i pozwoli obu producentom przetrwać obecne załamanie światowego rynku motoryzacyjnego.

"To jest czas na tworzenie sojuszy. Nawet gdybyśmy, my, prezesi koncernów, myśleli inaczej, rynek ciągnie nas w stronę konsolidacji" - mówił szef Fiata podczas salonu samochodowego w Genewie.

Związek Fiata z Chryslerem, w pierwszym etapie, polegałby na przejęciu przez Włochów 35 procent udziałów w amerykańskim koncernie. W zamian miałby uruchomić w Chryslerze produkcję małych, oszczędnych samochodów według włoskiej technologii.

Chrysler egzystuje obecnie dzięki rządowej pożyczce, którą dostał w grudniu zeszłego roku. Firma otrzymała 4 miliardy dolarów, ale teraz zabiega o dodatkowe wsparcie.