Porzedni rok stanowił szczególny test dla towarzystw inwestycyjnych i zarządzających. "Dał on też nauczkę wielu inwestorom, po raz kolejny udowadniając, że w biznesie nie warto kierować się przejściowymi modami i namowami interesownych doradców" - pisze money.pl

W ostatnich latach na naszym rynku znacznie wzrosła liczba funduszy inwestycyjnych. Towarzystwa, które wcześniej miało ich w ofercie tylko kilka powiększyło ich liczbę nawet do kilkunastu. Jednak jak zwracają uwagę autorzy badania. Taki ruch wcale nie spowodował, że towarzystwo zaczęło lepiej funkcjonować, a nowotworzone produkty nie okazały sie lepsze od tych istniejących wcześniej.

Autorzy badania zauważają, że istnieje zależność: im mniejsza jest liczba funduszy w danym towarzystwie tym większe jest prawdopodobieństwo, że fundusze te wygenerują wysokie zyski.

Towarzystwa funduszy były oceniane pod względem wyników za rok 2008 osiąganych łącznie przez otwarte, czyli dostępne dla każdego, krajowe fundusze inwestycyjne: akcyjne, mieszane, stabilnego wzrostu, dłużnego i rynku pieniężnego. Badane było pod dwoma kryteriami: Pierwszym była średnia pozycja wszystkich zarządzanych funduszy pod względem rocznej stopy zwrotu na tle pozostałych funduszy na polskim rynku. Natomiast drugim kryterium był średnia wartość styczniowego ratingu Forbes Investor-SEENDICATOR dla funduszy zarządzanych przez dane TFI.

Najwyższą ocenę otrzymało TFI IDEA, które należy do najmniejszych towarzystw na polskim rynku. "Mała skala działalności pod względem aktywów i posiadanych otwartych funduszy może być właśnie czynnikiem jego sukcesu" - piszą autorzy raportu cytowani przez serwis bankier.pl. W czołówce znalazły się również towarzystwa średniej wielkości - Union Investment i Commercial Union.

Autorzy wskazuja, że w przypadku TFI PKO/CS i Pioneer Pekao jest zauważalna właśnie ta negatywną zależność między wynikami a dużą liczbą funduszy zarządzanych przez towarzystwo. Zarządzający tworzyli nowe fundusze, towarzystwa te mają znaczny udział w rynku pod względem zgromadzonych aktywów, ale fundusze te charakteryzują się jednak wynikami poniżej średniej na rynku.

Z rankingu wynika również, iż towarzystwa z najniższymi ocenami odnotowały w ostatnim roku największy odpływ środków. "Może to oznaczać, że inwestorzy w Polsce w coraz większym stopniu biorą pod uwagę wyniki samego funduszu oraz TFI. "Utrzymanie się tego trendu w najbliższych latach mogłoby oznaczać, pozytywny trend na rynku polegający na przepływie środków do lepiej zarządzanych funduszy" - napisali autorzy raportu.