Gigantyczna strata Royal Bank of Scotland (RBS) - prawie dwa razy większa niż jego poprzednia (14,9 mld funtów) - to przede wszystkim wynik nietrafionej inwestycji w ABN Amro i związanymi z tą operacją odpisami wartości aktywów. Na zakup holenderskiego banku RBS wydał w 2007 roku 63 miliardy funtów.

Pognębiony kłopotami RBS ogłosił, że zwolni 20 tys. pracowników. Rząd premiera Gordona Browna przyznał bankowi 20 miliardów funtów wsparcia. RBS korzysta także z ochrony systemu Asset Protection Scheme. Polega on na ubezpieczeniu tzw. toksycznych aktywów, czyli w głównej mierze złych, niepłacalnych kredytów w zamian za uprzywilejowane akcje banków dla skarbu państwa. W ten sposób rząd brytyjski stał się już 70-procentowym udziałowcem RBS i 40-procentowym Lloyds Bank. To ubezpieczenie toksycznych aktywów o wartości 250 miliardów funtów zabezpieczy bank przed przyszłymi stratami i pozwoli na zwiększenie liczby kredytów dla firm i nabywców nieruchomości.

Mimo pomocy rządowej banku nie stać już na dalsze sponsorowanie zespołu Williamsa w Formule 1. Obecna umowa wygasa w nowym sezonie i na pewno nie zostanie przedłużona.