Pożyczki zarówno w złotówkach, jak i we frankach są dziś we wszystkich analizowanych miastach tańsze niż przed rokiem. Przykładowo, gdy obecnie weźmiemy kredyt złotowy, w Sopocie zapłacimy o 374 zł mniejszą ratę niż za kredyt zaciągnięty przed rokiem. W przypadku Krakowa będzie to o 284 zł mniej.

Nie jest to zaskakujące. Ceny nieruchomości w ostatnich dwunastu miesiącach spadły w tych miastach odpowiednio o prawie 11 proc. Zmalał również WIBOR, według którego nalicza się oprocentowanie kredytów.

Również zaciągnięcie pożyczki we frankach kosztuje mniej niż przed rokiem. Różnica ta nie jest jednak tak znacząca jak w przypadku pożyczki w złotych. W tym przypadku podskoczyła bowiem bardzo mocno średnia marża. W przypadku Sopotu rata kredytu we frankach spadła o 268 zł, a Karkowa o 205 złotych.

Wbrew pozorom, raty zaciągniętych przed rokiem kredytów złotowych są niższe. Analitycy Expandera wyliczyli, że zgodnie z obecnym poziomem oprocentowania, w Sopocie kredytobiorcy powinni byli spłacać o 335 zł mniej. W rzeczywistości banki z opóźnieniem aktualizują wartości oprocentowania, dlatego zmiana ta mogła być mniejsza.

Inaczej jest w przypadku pożyczek w szwajcarskiej walucie. Raty kredytowe są w niej o wiele droższe z powodu spadku wartości złotego. W przykładowym Sopocie kredytobiorcy, według wyliczeń, musieli dopłacić 295 złotych więcej. W praktyce może to być jeszcze więcej, gdyż banki z opóźnieniem uwzględniają obniżki oprocentowania.