Spójrzmy prawdzie w oczy – gotówka powoli staje się przeżytkiem. Choć wciąż nosimy ją w portfelach, korzystamy z niej przy robieniu małych i większych zakupów, zupełne zastąpienie jej elektroniczną bankowością oraz kartami płatniczymi jest tylko kwestią czasu – nie dlatego, że zmuszą nas do tego instytucje finansowe, ale ponieważ tak jest bezpieczniej i, co najważniejsze, taniej.

Zatrzymajmy się na chwilę przy gospodarce w globalnym ujęciu. Jak wyjaśnia raport Narodowego Banku Polskiego w sferze gospodarki najbardziej istotne wydaje się ograniczenie kosztów emisji i obsługi pieniądza gotówkowego, szacowane przez EBC na ok. 1 proc. PKB, czyli w przypadku Polski prawie 10 mld zł. Jak z tego widać, każdy krok w celu zastąpienia gotówki obrotem bezgotówkowym oznacza wymierne korzyści dla budżetu państwa. Przyjęcie rozliczeń bezgotówkowych jako standardu większości transakcji związanych z obrotem gospodarczym, sprzyjałoby też ograniczaniu tzw. szarej strefy, co pośrednio przedkłada się na wzrost dochodów budżetowych.

Jednym z przykładów negatywnych efektów wynikających z obrotu gotówkowego jest to, że sprzyja on tzw. „szarej strefie”, tj. obszarowi działalności nierejestrowanej, ale legalnej, oraz dominuje w tzw. „czarnej strefie”, tj. obszarze działalności przestępczej.

Jak wygląda korzyść z przejścia na obrót bezgotówkowy ze strony administracji rządowej i samorządowej? Niezależnie od ograniczenia „szarej strefy” duże koszty generowane są również przez utrzymywanie kas w różnego rodzaju urzędach państwowych i instytucjach publicznych, m.in. w wielu urzędach skarbowych lub urzędach obsługujących gminy czy powiaty. Ich likwidacja i zastąpienie dokonywanych płatności gotówkowych bezgotówkowymi pozwoliłoby zredukować koszty, jakie generuje obsługa kasowa prowadzona przez wspomniane instytucje.

Innym przykładem są kasy w urzędach skarbowych, których utrzymywanie generuje z kolei koszty dla resortu finansów. W niektórych krajach Unii Europejskiej, np. w Wielkiej Brytanii i Belgii, wpłaty podatków są możliwe wyłącznie w drodze bezgotówkowej na wskazany rachunek bankowy organu podatkowego. Wprowadzenie podobnego rozwiązania w Polsce, wymagające zmiany ustawy Ordynacja podatkowa, skutkowałoby m.in. oszczędnościami w sferze organizacji finansów publicznych. Innym obszarem generującym koszty dla jednostek samorządowych, urzędów oraz różnych instytucji jest pomoc socjalna, która jest dziedziną bardzo rozbudowaną zarówno w Polsce, jak i w innych krajach UE. Wypłaty różnego rodzaju świadczeń, zapomóg i zasiłków są przedsięwzięciem bardzo złożonym, pracochłonnym, a przede wszystkim wysoce kosztownym ze względu na udział gotówki w tego typu transakcjach.

Rozwiązaniem umożliwiającym wyeliminowanie uciążliwych kolejek i wypłaty gotówki, a zatem obniżenie kosztów ponoszonych przez podmioty, które zobligowane są do wypłat różnego rodzaju świadczeń, jest zastosowanie kart płatniczych. Dla instytucji wypłacających świadczenia socjalne obsługa kart, poza koniecznością ich dostarczenia i ewentualnej wymiany, nie generuje żadnych dodatkowych kosztów. Jednocześnie karta jest doskonałym instrumentem umożliwiającym wypłatę świadczeń powtarzalnych choćby dlatego, że doskonale sprawdza się w sytuacjach, gdy zdecydowana większość osób otrzymujących takie świadczenia nie posiada rachunku bankowego umożliwiającego przelew środków, natomiast dzięki karcie mogą oni skorzystać z bankomatu. Autorzy raportu zwracają uwagę, że wspominając o kosztach działania instytucji publicznych nie można pominąć Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Wg danych ZUS mniej więcej połowa uprawnionych odbiera swoje świadczenia w gotówce, co kosztuje Zakład ok. 300 mln. zł rocznie. Pomijając koszty budżetu, wykorzystanie w tym celu obrotu bezgotówkowego poprawia wygodę świadczeniobiorców – w przypadku nieprzewidzianych okoliczności, np. strajku pocztowców.

Obrót bezgotówkowy generuje także duże oszczędności dla samorządów lokalnych. Istnieją już w Polsce przykłady konkretnych miast, np. Poznań czy Katowice, które postawiły na rozwój obrotu bezgotówkowego i odnoszą w tej dziedzinie wymierne sukcesy. Generalnie, według Polskiego Banku Centralnego, upowszechnienie obrotu bezgotówkowego może przynieść Polsce duże korzyści w skali makroekonomicznej. Jak wskazuje firma doradcza Global Insight Incorporated i VISA International, jego wysoki udział w dokonywanych transakcjach ma korzystny wpływ na gospodarkę.

Obrót bezgotówkowy związany jest nieodzownie z korzystaniem z rachunków bankowych. Przechowywanie środków w banku, oprócz korzyści takich jak wygoda, bezpieczeństwo, dostępność, daje dodatkowe profity w postaci zysku z odsetek naliczanych od zgromadzonym środków. Dzięki temu utrzymywanie środków na rachunku bankowym pozwala na ograniczenie negatywnego wpływu inflacji na realną ich wartość. W niektórych przypadkach dochód z odsetek może być wyższy od inflacji co pozwala na uzyskanie realnych dochodów, pokrycie kosztu ewentualnej opłaty za prowadzenie rachunku i staje się tym samym istotną korzyścią dla przechowującego środki. Obecnie oprocentowanie rachunków osobistych w polskich bankach zawiera się w przedziale od 0 do nawet 5,55 proc.

Zwiększenie poziomu „ubankowienia” naszego społeczeństwa to również wiele korzyści dla banków. Jedną z nich jest wzrost liczby posiadaczy kont bankowych, a wraz z nimi większy napływ środków pieniężnych, co prowadzi do wzrostu przychodów bankowych przy jednoczesnym spadku kosztów. Jest to korzystna strategia, ponieważ popularne ROR-y to dla banków najlepsze, bo systematyczne, źródło zarobku, a wzrost tego wolumenu powinien się przyczynić do obniżenia opłat i prowizji dla ich klientów.