Najpopularniejsze w Polsce były do niedawna kredyty denominowane we frankach szwajcarskich. Niemal 90 procent pożyczek na zakup mieszkań czy domów było udzielanych w tej właśnie walucie. Cena franka była stabilna, a rata takich kredytów była znacznie niższa niż tych udzielanych w złotówkach. Te dobre czasy, przynajmniej teraz, skończyły się.

Tylko wczoraj szwajcarski pieniądz podrożał o dziewięć groszy - jeden frank kosztował 2,42 zł, podczas gdy w poniedziałek za franka trzeba było zapłacić 2,33 zł. Taki skok może oznaczać, że osoba, która spłaca kredyt o wartości 200 tysięcy złotych, będzie musiała zapłacić ratę o kilkadziesiąt złotych większą.

Niestety, dziś złotówka w stosunku do franka nadal traci. O godzinie 9.00 za szwajcarską walutę trzeba było zapłacić 2,45 zł. Dolar kosztował 2,86 zł, a euro - 3,69 zł.