Pruski doskonale zna bank centralny: od czterech lat zasiadał w fotelu wiceprezesa NBP, a wcześniej przez sześć lat był członkiem RPP.

Pruski stawia Skrzypkowi wiele zarzutów, ale większość sprowadza się do jednego. "Zmiany w regulaminie NBP bardzo wyraźnie ograniczyły moje kompetencje jako wiceprezesa. To była bardzo trudna decyzja, ale nie widzę sensu kontynuowania pracy dla banku na takich zasadach" - mówi Jerzy Pruski.

Pada przykład zmiany w regulaminie, która została przegłosowana 5 listopada 2007 r. przez zarząd NBP. Umożliwia ona pełnienie nadzoru nad działami Narodowego Banku Polskiego przede wszystkim przez wyznaczonych przez prezesa członków zarządu, a nie wiceprezesów, jak głosi ustawa. W efekcie wiceprezesi NBP utracili kontrolę nad kluczowymi działami banku - w tym nad tymi, które przygotowują analizy dla Rady Polityki Pieniężnej.

Członkowie RPP przyznają, że ta zmiana miała duże konsekwencje. "Wiceprezesi Narodowego Banku Polskiego uczestniczą w posiedzeniach RPP bez prawa głosu, ale są źródłem informacji istotnych przy podejmowaniu decyzji przez Radę" - mówią.

Cały artykuł w papierowym wydaniu "The Wall Street Journal Polska" z dnia 25.1. 2008 r.