Rząd pobudzi budżet prądem
Zastrzyk nawet 10 miliardów złotych trafi do budżetu. Wystarczy, że rząd sprywatyzuje poznański koncer energetyczny Enea i pozbędzie się pakietu państwowych akcji. Transakcja - która może mieć miejsce jeszcze w tym roku - byłaby największą od czasów prywatyzacji TP SA sprzed 10 lat.
- Aaaaa... strategiczne spółki sprzedam
- RWE STOEN zapłaci gigantyczną karę
- Będziemy kupować prąd... z Konga
- Elektrownie sprzedadzą prąd na giełdzie
- Prywatyzacja firm ratunkiem dla budżetu
- Rolnicy: Palmy zboże w elektrociepłowniach
- Afera wokół prywatyzacji Enei
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Co prawda giełdowa cena koncernu wynosi dziś około 7 miliardów złotych, lecz jest to raczej punkt wyjścia do jej podbicia - podaje serwis rp.pl. Wynika to z atrakcyjnej rynkowej pozycji Enei, która kontroluje 15 procent sprzedaży i około 10 procent produkcji krajowej energii.
Ponadto w kasie firmy są 2 miliardy złotych z zeszłorocznej emisji akcji, a przewidywana zwyżka cen prądu w najbliższych latach sprawia, iż przyszłość spółki jawi się całkiem jasno. Możliwe również, że już wkrótce uzyska ona zwrot nadpłaconej akcyzy (według Komisji Europejskiej mają ją płacić producenci, a nie sprzedawcy prądu).
>>> Skarb Państwa zarobi miliardy na prywatyzacji
Jeśli konflikt pomiędzy ministrami skarbu i gospodarki w sprawie sposobu sprzedaży spółek energentycznych (między innymi Taurona i Energi) nie zostanie dzisiaj zażegnany, prywatyzacja Enei będzie prawdopodobnie jedyną tegoroczną w tej branży. Chętnych jednak nie powinno zabraknąć. Głównym kandydatem jest posiadający już 18,67 procent akcji koncernu szwedzki Vattenfall (producent ciepła w Warszawie i dystrybutor prądu na Górnym Śląsku).
Gorąca atmosfera wokół Enei udziela się również warszawskiej giełdzie - wczoraj akcje spółki zyskały 8,4 procent, a dziś rośnie o ponad pięć.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!