Stawką, o którą toczy się gra, jest rozbudowany system specjalnych dodatków, nagród i przywilejów, jakimi cieszą się pracownicy miedziowego kombinatu - czytamy na Money.pl. "Część z przywilejów wywalczyli sobie górnicy jeszcze w latach 80. i one nadal w Polskiej Miedzi jako spółce górniczej funkcjonują" - mówi rzecznik KGHM Przemysław Ziółek.

>>> Problem rządu: Mieć miedź czy nie mieć

Przede wszystkim związkowcy bronią swoich pensji. Średnia płaca w KGHM wynosi 7,9 tys. zł brutto, a w biurach związków 13,1 tys. zł. Poza tym, po majowym proteście pracownicy otrzymali po 3,5 tys. zł dodatku oraz gwarancję dodatkowego 1,5 tys. zł, jeśli wyniki spółki będą nadal dobre.

Po drugie, związki bronią Funduszu Świadczeń Socjalnych, który dysponuje potężnym budżetem. W samym 2008 r. KGHM przeznaczył na dodatkowe świadczenia ponad 87 mln zł. Na mocy układu zbiorowego, średnio od każdej pensji odpisano na nie od 106 do 166 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, czyli nawet 4566 zł. Ustawowo zaś wypłaca się 37,5 proc. (w szczególnie uciążliwych warunkach pracy - 50 proc.). Z pieniędzy zgromadzonych na koncie funduszu socjalnego korzysta 18,5 tys. pracowników, członkowie ich rodzin oraz 16 tys. emerytów i rencistów. Dopłaca się m.in. do: podręczników dla dzieci, wczasów i przejazdów na wypoczynek.

Nie bez znaczenia są także nagrody i wyróżnienia. Ich struktura jest imponująca. Znajdziemy tu: premię, dodatkową nagrodę roczną, premię dodatkową, ekwiwanent za urlop oraz wynagrodzenie za urlop. Kombinat wypłaca także dodatki: stażowy, zmianowy, za szkodliwe warunki pracy, godziny nadliczbowe i dla ratowników oraz nagrody jubileuszowe, 14. pensję, ekwiwalent barbórkowy i nagrodę za zbiórkę złomu.

>>> Falstart wielkiej prywatyzacji

Tak rozbudowany system przywilejów to zasługa silnych związków zawodowych. Obecnie na terenie zakładu działa 15 związków i 48 ogranizacji zawodowych. Należy do nich 88 proc. pracowników. Łączny koszt utrzymania związków wyniósł w ub. roku 8,2 mln zł, z czego 7,5 mln zł pochłonęły pensje.