Polscy milionerzy nie uratują budżetu
Rząd Tuska dwoi się i troi, by znaleźć pieniądze na załatanie gigantycznej dziury budżetowej. Według niektórych polityków ratunkiem dla krajowych finansów byłoby przywrócenie podatku dla najbogatszych. Okazuje się jednak, że to nie uzdrowi budżetu. Powrót do 40-proc. stawki PIT dałby zaledwie około miliarda złotych
- Resort finansów nie pomoże powodzianom
- Rząd zabierze każdemu 800 złotych
- Tusk idzie do prezydenta mówić o podatkach
- Oto najlepiej opłacani zagraniczni politycy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Część polityków wierzy, że sposobem na załatanie gigantycznej dziury budżetowej jest podniesienie podatków tym Polakom, którzy zarabiają najlepiej. Jeżeli ten pomysł wszedłby w życie, to od przyszłego roku najzamożniejsi płaciliby znów 40 proc., zamiast obecnych 32 proc.
Jednak powrót 40-procentowej stawki PIT to tylko około miliarda złotych dodatkowych pieniędzy dla państwowej kasy - czytamy na Money.pl. Ratunkiem dla budżetu nie byłaby nawet podwyżka stawki do 50 proc., bo to dałoby tylko 2,3 mld zł.
>>> Ekspert: Rząd za rok podniesie podatki
Jak wynika z danych resortu finansów według najwyższej stawki rozlicza się co setny podatnik, czyli nieco ponad 200 tys. obywateli. Tymczasem ta, najmniej liczna grupa podatników, wpłaca aż 20 proc. wszystkich pieniędzy, które Polacy oddają co roku fiskusowi.
Statystyczny Polak, który płaci najwyższy podatek, zarabia obecnie około 160 tys. zł rocznie. W tym roku, po obniżce najwyższej stawki PIT do 32 proc., odda fiskusowi 34 tys. zł , tysiąc mniej niż w 2008 r. Według szacunków najbogatsi oddadzą fiskusowi w 2009 r. ok. 7 mld zł. W ubiegłym roku zaś przy 42-proc. stawce zapłacili 7,4 mld zł podatków.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!