Portfele pasażerów uratują linie lotnicze
Amerykańskie linie lotnicze już wiedzą jak sobie poradzić z kryzysem, który ostro ściął ich zyski. Pomoga im w tym... portfele pasażerów. Bo, choć bilety wciąż są tanie, to dodatkowe opłaty zrujnują kieszenie wszystkich, którzy korystają z usług linii zza Oceanu.
- Nie stać nas na latanie samolotem
- Lecisz? Zobacz ile z ciebie zedrą za bagaż
- Irlandia ratuje pasażerów przed Ryanairem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Linie lotnicze przestały przymykać oko na nadbagaż?. Wystarczy ledwie trochę więcej w torbie, a już sypią się opłaty - ujawnia "USA Today". Nie są one wysokie, bo nie przekraczają kilku dolarów za kilogram, ale licząc to w milionach pasażerów, przewoźnicy zarobią krocie. Do tego, jeśli zażyczymy sobie zmienić godzinę wylotu, to zapłacimy 250 dolarów (ok 750 złotych) od osoby.
>>>Linie lotnicze szorują po dnie
Ale to nie koniec - oburza się amerykańska prasa. Linie lotnicze każą sobie płacić nawet... za wypożyczenie koca i poduszki od stewardessy. US Airways liczy sobie za to aż 7 dolarów. Do tego można też zapomnieć o darmowych posiłkach. A im dłuższy lot, tym ceny jedzenia wyższe i nikt nie wytrzyma kilkanaście godzin w samolocie bez posiłków.
Te dodatkowe opłaty przyniosą liniom duże dochody. US Airways spodziewa się zarobić w tym roku 500 milionów dolarów. Inni przewoźnicy liczą na podobne zyski. Analitycy twierdzą jednak, że to broń obosieczna, bo rozwścieczeni pasażerowie mogą przenieść się na inne środki transportu i linie stracą jeszcze więcej.
>>>Ostatnie lądowanie Centralwings
Szefowie przewoźników wierzą jednak, że będzie inaczej. W końcu lotów długodystansowych nie da się zamienić na inny transport, a ludzie muszą dolecieć na wakacje, do rodziny, czy w interesach. Najgorsze jest to, że przykłąd zza Oceanu biorą europejscy przewoźnicy, jak RyanAir, który rozważa wprowadzenie opłat za... korzystanie z toalet.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!