W jednym z poprzednich artykułów Akademii Dobrych Inwestycji autor porównał osiągnięcie celu inwestycyjnego z dopłynięciem statku do jakiegoś sympatycznego portu. Ja dla porównania różnych form inwestowania użyję przenośni samochodowej.

Giełda- samochód wyścigowy

Bezpośrednie inwestowanie na giełdzie oczywiście może być najskuteczniejsze-najszybciej możemy osiągnąć zakładany cel jeżeli trafimy na dobra koniunkturę i będziemy mieli trochę szczęścia. Ale też jest największe ryzyko że jeżeli szczęście nas opuści a koniunktura pogorszy może być kiepściutko. Porównując to do podróży bardzo szybkim samochodem można sobie łatwo wyobrazić zbyt dużą prędkość na wąskich alpejskich drogach i konsekwencje takiej jazdy. A po Alpach są jeszcze Pireneje, a nawet na autostradach przy dużej prędkości nie jest zbyt bezpiecznie. Niestety prawdopodobieństwo, że w ogóle do Lizbony nie dojedziemy jest w tym przypadku największe.

Lokata bankowa- samochód ze sporym stażem

W tym przypadku cały czas do przodu, wcześniej czy później do Lizbony dojedziemy, ale w jakich warunkach! Jaką szybkość może osiągnąć „dorosły” samochód - każdy doskonale wie. 5 proc. rocznie, nie mylić ze spalaniem 5l/100 km. Częste tankowanie po drodze porównałbym z płaceniem podatku Belki co 3 miesiące przy każdym odnawianiu lokaty. Takie tankowanie(odnawianie lokaty) to też inne problemy np. niezadowalające oprocentowanie w banku, w którym lokata się kończy i szukanie innego banku z lepszym oprocentowaniem. Zdarza się też, że zapomnimy zatankować tzn. lokata się skończyła i leży sobie nie oprocentowana przez tydzień, miesiąc a nawet dłużej. I co 3-6 miesiecy te same problemy.

Fundusze inwestycyjne- sprawdzony samochód z małym przebiegiem

Sprawdzonym samochodem z małym przebiegiem możemy jeździć tak szybko, jak trzeba. Podatek Belki zapłacimy dopiero na koniec inwestycji w Lizbonie. Jeżeli jest jednak trochę z górki i dobra pogoda (koniunktura na giełdzie), to w każdej chwili możemy jechać nieco szybciej (część środków przesuwamy do funduszy akcyjnych). Trzeba tylko trochę uważać bo po drodze jest Monte Carlo i lepiej przyjąć założenie, że parę groszy możemy tam przegrać. Mamy jednak taki samochód, że od naszej decyzji i zależy czy jedziemy szybciej, czy wolniej. A jeżeli do Lizbony jedziemy na zasłużoną emeryturę to podatku Belki od razu, w pełnej wysokości też nie musimy płacić. Jeżeli ze zgromadzonego kapitału będziemy sobie wypłacać tzw. rentę, to sporą część tego podatku zapłacą nasi spadkobiercy.

Polisy inwestycyjne –nowa półciężarówka

Polisa to też dosyć nowoczesny samochodzik, ale trzeba wziąć pod uwagę koszty. Możemy jechać szybciej lub wolniej i dojedziemy do celu. Ostatecznie ta półciężarówka może się na coś przydać. Inwestycja w formie polisy jest "pojemna" - pozwala na przykład na wskazanie przez nas osoby uposażonej, a ostatecznie na zwolnienie od podatku od spadków i darowizn.

Myślę też, że przy większych kwotach inwestycji warto wybrać się w taką podróż samochodem z pilotem - doradcą finansowy, który będzie przewodnikiem w świecie finansów.

W trochę żartobliwej formie starałem się pokazać różnicę poszczególnych form inwestowania długoterminowego. Całkiem poważnie chciałem pokazać liczby. W 2008r globalna wartość środków ulokowanych w funduszach inwestycyjnych zwiększyła się o kwotę 145 mld. USD (Analizy Online z 13.01.2009) mimo spadku wartości indeksów giełdowych. W tym samym czasie w Polsce kwota środków pieniężnych ulokowanych w funduszach inwestycyjnych spadła ze 140 mld zł do 70 mld zł.

W czasach kryzysu przestaliśmy i słusznie bezkrytycznie patrzeć na wzorce z rozwiniętych rynków finansowych. Jednak w tym przypadku niemal masowe przesiadanie się do na lokaty nie było, moim zdaniem, najszczęśliwszym posunięciem. Wystarczyło tylko trochę ściągnąć nogę z gazu, czyli przesunąć środki z funduszy akcyjnych do bezpiecznych i dalej jechać.