Rządowe dopłaty do kredytów do 2010 roku
Nawet 1,2 tysiąca złotych miesięcznie dopłaci rząd do kredytów hipotecznych niewypłacalnym dłużnikom, gdy ruszy pomoc, którą obiecuje premier. Minister Michał Boni zapowiada, że dopłaty będzie można wykorzystać do 2010 roku, ale trzeba będzie je zwrócić, choć bez odsetek.
- Będą problemy z kredytami w obcych walutach?
- Kredyty hipoteczne dożeją wraz z walutami
- Rządowe kredyty nikomu nie pomogą
- Deweloper odda zaliczkę, gdy bank nie da kredytu
- Rząd mówi, jak ulży bezrobotnym z kredytami
- Kredyt walutowy możesz spłacać w gotówce
- Osłony dla bezrobotnych to świetny pomysł
Pogoda
POLSKA
Niedziela 2012-02-12

temp. min -23°C max. 0°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jeden z najważniejszych doradców szefa rządu Michał Boni powiedział telewizji TVN CNBS Biznes, że pieniądze na wsparcie niewypłacalnych kredytobiorców będą pochodzić z Funduszu
Pracy. Nie będzie to kredyt, lecz nieoprocentowana pożyczka od rządu. Co więcej, Boni twierdzi, że udzielenie wsparcia nie będzie wiązało się z żadnymi opłatami manipulacyjnymi.
>>> Rządowe kredyty nikomu nie pomogą
Minister zdradził też, że wysokość wsparcia będzie uzależniona od skali problemów kredytobiorcy. Ten ostatni będzie mógł liczyć na
comiesięczną pomoc w wysokości od 500 do 1200 złotych.
"Raczej adresujemy to rozwiązanie do osób, które kupowały takie <przeciętne> mieszkania, ale też nie chcemy tego limitować. Każda sytuacja będzie
indywidualna" - powiedział w TVN CNBS Biznes Michał Boni.
>>> Rząd tylko udaje, że pomoże spłacić kredyty
– komentarz Andrzeja Sadowskiego
Minister zdementował jednocześnie pogłoski, że wsparcie dostaną tylko ci, którzy mają małe kredyty.


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!