Rosja: Ukraina nie ma wstydu kradnąc gaz
Mocne słowa rzecznika Gazpromu. Oskarżył Ukrainę o kradzież rosyjskiego gazu, który powinien płynąć do Unii. Kijów tłumaczy, że to nie kradzież, lecz wymuszone przez Rosję zmniejszenie ciśnienia w tranzytowej rurze. Rosjanie mówią swoje: "W ten sposób strona ukraińska otwarcie przyznaje, że kradnie gaz i wcale się tego nie wstydzi" - powiedział Siergiej Kuprijanow.
- Sikorski rusza na Kijów
- Będziemy narzekać na brak gazu za 10 dni
- Kreml rozpoczął nową wojnę gazową
- 232-procentowa podwyżka od Gazpromu
- Rosja odcięła gaz Ukrainie
- "Kijów nie wyjdzie z gazowych kłopotów"
- Ukraina przykręca gazowy kurek Europie
- Pawlak: Gazu w Polsce nie zabraknie
- Ukraina chce pomocy polskiego prezydenta
- "Stop" dla tranzytu gazu do Europy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Oskarżenie na pewno nie przybliży perspektywy zażegnania gazowego konfliktu, w którym największym przegranym jest Ukraina. To ona nie odbiera od wczoraj dostaw gazu z Rosji, bo ta zakręciła
jej kurek z surowcem z powodu długu sięgającego - jak twierdzą Rosjanie - ponad 2 mld dolarów.
Wprawdzie Naftohaz - ukraiński dystrybutor surowca - znalazł na okupienie się Rosji 1,5 miliarda, ale Gazprom jest nieugięty. Mówi, że pieniądze jeszcze nie wpłynęły na jego konto. Ponadto,
ma to być za mała suma, by załatwić wznowienie dostaw. Rosjanie wyliczyli, że same odsetki od długu wyniosą ponad 600 milionów dolarów. Co gorsza, uzależniają podpisanie umowy na nowe
dostawy od zaakceptowania przez Ukraińców podwyżki. I to ponad 200-procentowej.
Rzecznik prasowy Gapromu powiedział, że kierownictwo Naftohazu Ukrainy oficjalnie przyznało, że przejmuje 21 mln metrów sześciennych gazu na dobę z paliwa przesyłanego tranzytem. Zdaniem
Siergieja Kuprijanowa Ukraina przedstawiła "dokumenty mówiące o przejmowaniu tej ilości gazu dla potrzeb technicznych".
"Wzięli (Ukraińcy) na siebie zobowiązanie zapewnienia tranzytu, więc konieczny jest zakup gazu niezbędnego do celów technicznych" - podkreślił Kuprijanow. Dodał
jednocześnie, że w tej sytuacji koncern zwiększa dostawy gazu dla Europy z pominięciem Ukrainy. Ta bowiem - według Kuprijanowa - "odmówiła zapewnienia tranzytu niezbędnych ilości
tego paliwa".










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!