Weto na gwiazdkę dobije stocznie
Nad polskimi stoczniami znów zbierają się chmury. Parlament pracuje nad specustawą, która mówi, jak sprzedać majątek stoczni, aby można było pokryć jej długi i wypłacić odszkodowania zwalnianej załodze. Jeśli prezydent nie podpisze dokumentu do 24 grudnia, to stocznie będą musiały składać wnioski o upadłość, a stoczniowcy nie dostać obiecanych pieniędzy.
- Bruksela wygrała. Stocznie oddadzą pomoc
- Prezydent zgodził się na sprzedaż stoczni
- Niech stocznie budują statki
- Posłowie za sprzedażą stoczni
- Pół miliarda na odprawy dla stoczniowców
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Specustawę kilka tygodni temu przyjęli w trybie ekspresowym posłowie. Teraz swoje poprawki nanoszą senatorowie. Mają czas do piątku, bo wtedy ostateczne głosowanie w Sejmie. Potem ustawa trafi na biurko prezydenta. Lech Kaczyński ma czas na jej podpisanie do 24 grudnia, tak aby mogła wejść w życie po nowym roku - przypomina "Rzeczpospolita". Nie wiadomo jednak czy to zrobi, bo przeciw ustawie są m.in. Prawo i Sprawiedliwość i część związkowców.
"Jeśli ustawa nie zostanie zaakceptowana w tym terminie, zawetowana lub skierowana do Trybunału Konstytucyjnego, istnieje realne zagrożenie, że w styczniu zarządy stoczni będą zmuszone składać wnioski o upadłość" – mówi "Rzeczpospolitej" Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu. Nie będzie też pieniędzy dla stoczniowców. Projekt specustawy zakłada m.in. objęcie programem ochronnym pracowników zatrudnionych do 31 października 2008 roku. Przewiduje on wypłatę jednorazowych odszkodowań z budżetu w wysokości od 20 do 60 tys. zł, w zależności od stażu pracy.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!