Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego poinformował, że zapowiedź wzrostu akcyzy przyjął z niepokojem. Jak podkreślają jego przedstawiciele, rozwiązanie to ma wejść w życie w sytuacji, gdy sektor motoryzacyjny w Europie stał się jedną z pierwszych ofiar kryzysu, a rządy wielu państw, w których jest dobrze rozwinięty przemysł motoryzacyjny, podjęły intensywne działania ratunkowe.

Zamiast podwyżki akcyzy PZPM proponuje raczej jej zamianę np. na podatek uzależniony od czystości spalin czy wprowadzenie zachęt przy zakupie nowych samochodów dla klientów oddających stare pojazdy na złom.

Plan podwyżki akcyzy na alkohol nie podoba się z kolei Związkowi Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browarom Polskim. Uważają, że jest on niekorzystny zarówno dla gospodarki, jak i społeczeństwa. "Planowana podwyżka akcyzy na piwo może przynieść niższe wpływy do budżetu w związku ze zmniejszeniem sprzedaży tego trunku oraz negatywnym wpływem na rynek pracy" - argumentują piwowarzy. Jak podkreślają, niesie to także zagrożenia wzrostu przemytu nielegalnego alkoholu zza wschodniej granicy.