Gomułka: Rządowa prognoza PKB nierealna
"Wzrost PKB w 2009 roku założony przez rząd jest całkiem nierealny. Moim zdaniem może on wynieść 2,5-3 proc." - powiedział w TVN24 były wiceminister finansów prof. Stanisław Gomułka. Podkreślił jednak, że rząd nie powinien obniżać założonego deficytu budżetowego, a raczej dokonać cięć wydatków.
- PO za karę nie da Kaczyńskiemu pieniędzy
- Prezydent dostał 30 milionów więcej
- Polak bogatszy mimo kryzysu
- Budżet państwa nadal będzie dotował partie
- Prezydent musi zacisnąć pasa
- Rząd obniża wzrost gospodarczy
- Prezydent nie dostanie ani grosza więcej
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Spowolnienie wzrostu gospodarczego w Polsce jest nieuniknione. W tej chwili nie wiemy, czy to spowolnienie będzie dość głębokie, czy stosunkowo umiarkowane" - powiedział Gomułka. Podkreślił, że wzrost gospodarczy założony w projekcie przyszłorocznego budżetu na poziomie 4,8 proc. jest nierealny. "Rząd powinien się zdecydować na pewną korektę" - dodał Stanisław Gomułka.
"Dysponenci środków budżetowych powinni wiedzieć na początku roku, jakimi mniej więcej środkami będą dysponować w trakcie roku. Jeżeli w trakcie roku zajdzie konieczność rewizji wydatków, to będzie mało czasu i będą pewne koszty z tym związane" - dodał.
Zdaniem Gomułki, minister finansów Jacek Rostowski słusznie utrzymuje na założonym poziomie deficyt budżetowy. "Jeżeli w trakcie przyszłego roku okaże się, że dochody budżetowe są wyraźnie niższe niż założone, no to wtedy po prostu trzeba będzie dostosować wydatki, czyli ciąć" - powiedział.
Był wiceminister finansów wyjaśnił, że gdyby doszło do sytuacji, w której wzrost gospodarczy będzie bardzo niski - 1-2 proc. - a przychody dużo niższe niż założone w budżecie, nawet tym zrewidowanym, to być może rząd będzie musiał zwrócić się "do Sejmu z propozycją nowego budżetu".
Wczoraj obecna wiceminister Katarzyna Zajdel-Kurowska powiedziała, że wzrost może wynieść mniej, niż zakłada prognoza, ale rząd czeka na najświeższe dane z gospodarki.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!