Do tej pory mówiło się o tym, że Irlandię trzeba doganiać, bo to ona najszybciej się rozwija w całej Unii. Teraz okazuje się, że kryzys mocno poturbował jej gospodarkę, a bezrobocie wzrosło tam z 4,6 proc. w ubiegłym roku do 6,6 proc. w tym.

Tymczasem w Polsce bezrobocie regularnie spada. Nie będzie tak zawsze, bo za chwilę branża budowlana wyhamuje, a rolnictwo czeka zimowy zastój. Jednak teraz, mamy się czym pochwalić. Bo 6,5-procentowe bezrobocie to nie lada wyczyn. Tym bardziej, że jeszcze niedawno nasz Główny Urząd Statystyczny podawał, że pracy nie ma u nas 20 proc. społeczeństwa.

Porównując dane GUS i Eurostatu okaże się, że ich szacunki dotyczące bezrobocia znacznie się różnią (według GUS bezrobocie we wrześniu wyniosło 8,9 proc.). Jednak warto dodać, że Eurostat porównuje Polskę z innymi krajami posługując się tymi samymi kryteriami. I w tym kontekście, Polska wypada bardzo dobrze. Lepiej od nas z bezrobociem radzi sobie niewiele krajów np. Holandia (2,5 proc.) i Dania (2,9 proc.).