DZIENNIK przepytał ekspertów i sprawdziił, w jakiej sytuacji są obecnie posiadacze depozytów w polskich bankach i co można im doradzić, by ich pieniądze były możliwie najbezpieczniejsze. Okazuje się, że przede wszystkim można im doradzić nieuleganie panice.

Jak zabezpieczone są nasze pieniądze na kontach bankowych na wypadek bankructwa banku?Zabezpieczenie jest jedynie częściowe. Bankowy Fundusz Gwarancyjny (BFG) w sytuacji plajty banku odda jego klientowi równowartość 1000 euro, czyli około 3,4 tysiąca złotych. Zwróci również 90 procent utraconej sumy do 22,5 tysiąca euro, czyli 75 tysięcy złotych. I na tym koniec.

Jak długo trwa procedura odzyskiwania pieniędzy z BFG?Najwyżej trzy miesiące. Fundusz musi uporać się z formalnościami i podjąć formalną decyzję o wypłacie.

Czy można odzyskać resztę pieniędzy? Można, ale wyłącznie w trakcie postępowania upadłościowego. Odzyskiwanie pieniędzy wygląda zatem mniej więcej tak, jak walka o należności po upadłej firmie. Roszczenia trzeba zgłosić do syndyka nadzorującego tzw. masę upadłościową banku. Kwota może zostać odzyskana m.in. na mocy porozumienia wierzycieli lub w wyniku podziału majątku upadłego banku. Także w przypadku nabycia upadłego banku przez inny bank, nowy właściciel przejmuje zobowiązania wobec klientów.

Czy BFG gwarantuje ochronę także rachunkom firmowym osób, które korzystają z samozatrudnienia?Według przepisów o BFF gwarancjom podlegają także konta firmowe, które są uprawnione do sporządzania uproszczonego bilansu oraz rachunku zysków i strat. Chodzi tu w praktyce o małe firmy zatrudniające do 50 osób, których majątek nie przekracza 2 mln euro, a roczne przychody ze sprzedaży towarów i usług nie przekraczają 4 mln euro. W praktyce oznacza to, że konta jednoosobowych firm są bezpieczne.

Czy pieniądze zgromadzone na rachunkach w Spółdzielczych Kasach Oszczędnościowo-Kredytowych też są chronione przez BFG? Nie. SKOK mają własny fundusz gwarancyjny, który działa dość podobnie do BFG. Jest to jednak organ pozostający w wewnętrznej strukturze SKOK i nie może być uważany za państwową instytucję nadzorującą te kasy.

Kto gwarantuje lokaty w bankach, które działają w Polsce, ale nie są tu zarejestrowane?

W takiej sytuacji jest np. Polbank, który ma centralę w Grecji. Chroni go grecki fundusz gwarancyjny w sposób podobny do naszego BFG. Takie banki powinny udostępniać swoim klientom szczegółową informację na ten temat.

Czy wobec wprowadzenia przez rządy innych państw silniejszych gwarancji dla banków można założyć konto bezpośrednio w banku w Irlandii, Grecji lub w innym kraju, który gwarantuje całość wkładów?Można, jeżeli ma się wystarczającą cierpliwość. Wprawdzie od 2002 roku nie ma już prawnych ograniczeń w zakładaniu prywatnych kont za granicą, ale w praktyce może to być trudne. Każdy kraj i każdy bank ma swoje szczegółowe wymagania, ale na ogół wymagane jest posiadanie adresu zamieszkania, przynajmniej tymczasowego, w danym państwie. Założenie konta za granicą bez ruszania się z Polski może być często niemożliwe. Wiele banków, nawet tych prowadzących konta internetowe przy podpisywaniu umowy o prowadzenie konta wymaga bowiem osobistego stawiennictwa.