Podstawowy czas pracy w większości państw UE wynosi teraz 40 godzin tygodniowo. Ale gdy wymaga tego firma, można go wydłużyć jeszcze o osiem godzin. Wejście nowych przepisów oznacza, że szef będzie mógł zarządzić nawet 25 dodatkowych godzin.

Bruksela nie zamierza jednak dawać pracodawcom władzy absolutnej. Nie będą mogli przedłużać czasu pracy w każdym tygodniu.

Może być źle, ale na szczęście... podstawowy obowiązujący przepis pozostaje bez zmian - pracownik bez dopłaty za nadgodziny może pracować tylko 160 godzin w miesiącu (cztery tygodnie po 40 godzin). Nowe dyrektywy dają więc możliwość wydłużenia czasu pracy w jednym tygodniu, ale równocześnie zobowiązują pracodawcę do zmniejszenia poniżej 40 godzin w kolejnym lub przyznania zatrudnionemu dni wolnych - tłumaczy "Polska".