Polacy sami chcą płacić lekarzom
Po raz pierwszy od rozpoczęcia transformacji ustrojowej większość Polaków zgadza się na wprowadzenie częściowej odpłatności za korzystanie ze służby zdrowia - wynika z sensacyjnego sondażu wykonanego przez SMG/KRC dla portalu money.pl - donosi DZIENNIK.
- Lekarze łapówkarze wreszcie stracą pracę
- Plan PO: Prywatyzacja szpitali bez zgody Sejmu
- NFZ oszczędza na cesarskich cięciach
- Posłowie PO chcą sprzedać dane pacjentów
- Posłowie decydują, czy szpital ma brać opłaty
- Pacjenci wolą leczyć się prywatnie
- Będzie więcej pieniędzy na leczenie chorych
- Do lekarza za darmo w całej Europie
- Cała prawda o prywatyzacji szpitali
- Kroplówki bez atestów trafiły do szpitali
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Społeczeństwo dostrzegło, że tzw. darmowa służba zdrowia to mit" - mówią twórcy badania, które obala ostatni poważny bastion
państwa socjalnego.
Wynik sondażu przeprowadzonego w czasie, gdy rząd przygotowuje projekt ustawy o wprowadzeniu dopłat do usług medycznych, jest jednoznaczny: na pytanie, czy ankietowani wolą podniesienie składki
zdrowotnej, czy też odpłatność niektórych świadczeń medycznych, aż 60 proc. wybiera tę drugą opcję, a jedynie 26 proc. uważa, że służba zdrowia powinna pozostać opłacana z budżetu w
całości. Wśród osób poniżej 34. roku życia liberalne rozwiązanie ma jeszcze więcej zwolenników: wygrywa aż 74 do 18.
"W obliczu paraliżu i skrajnej niewydolności publicznego systemu ochrony zdrowia Polacy uznali, że jedyną możliwością posiadania wpływu na jakość i terminowość świadczonych
usług medycznych są reguły rynkowe" - mówi DZIENNIKOWI Sebastian Gawłowski z portalu money.pl.
Jeszcze dziesięć lat temu sprzeciw społeczny wobec częściowej odpłatności uniemożliwił realizację najbardziej rynkowych projektów reformy służby zdrowia. Obecna władza ma od
społeczeństwa wyraźne zielone światło, by powrócić do zarzuconych rozwiązań. "Kurczowe trzymanie się rozwiązań polegających na ciągłym podnoszeniu składki zdrowotnej nie
znajduje faktycznego poparcia społecznego i jest jedynie kroplówką dla trwale niewydolnego systemu" - twierdzi portal Money.pl.
Wielu ekspertów wskazuje, że - niezależnie od postawy władz - prywatyzacja służby zdrowia już trwa. Tylko w ubiegłym roku na odpłatne usługi medyczne - sektor rozwijający się w tempie 20
- 30 proc. rocznie - Polacy wydali 15 mld zł. Niektóre grupy społeczne niemal całkowicie wycofały się z państwowego leczenia. Jak choćby znaczna część nowej klasy średniej.
31-letnia Agnieszka Nowak, dyrektor marketingu z Łodzi, nie pamięta, kiedy korzystała z publicznej służby zdrowia. Młodszy o dwa lata Artur Błasik, manager w firmie produkcyjnej ze Zduńskiej
Woli, jest jeszcze bardziej radykalny. "W Polsce powinien funkcjonować prywatny system ubezpieczeń" - mówi. Sam zrezygnował z usług Narodowego Funduszu Zdrowia kilka lat temu.
Tak jak większość jego znajomych, których stać na prywatne leczenie lub którym firmy zasponsorowały pakiety w prywatnych przychodniach. Jednak sondaż Money.pl pokazuje przewagę zwolenników
wolnego rynku nawet w grupie powyżej 60. roku życia. Przewaga jest mniejsza i wynosi 40 do 29. Twórcy sondażu tłumaczą to utratą wiarygodności państwowej służby zdrowia.
Fachowcy od ekonomii są zgodni w ocenach. Zarówno sondaż, jak i zachowania społeczne to element rewolucji liberalnej. "Nowe pokolenie nie pokłada już takiego zaufania w państwie, a
woli liczyć na samych siebie" - mówi DZIENNIKOWI prezes Business Center Club Marek Goliszewski. Jeszcze śmielej tłumaczy to zjawisko były minister finansów Mirosław Gronicki.
"Polacy nie chcą już kupować kota w worku, chcą liberalnego podejścia: korzystam - płacę" - mówi.
To kolejny sondaż, który pokazuje wyraźny zwrot ku poglądom wolnorynkowym. Wcześniej okazało się, że coraz większa część Polaków nie ma nic przeciwko wprowadzeniu demonizowanego podatku
liniowego i gotowe jest dopłacać do edukacji swoich dzieci. "Przechodzimy zmiany charakterystyczne dla społeczeństw zachodnich" - podsumowuje w rozmowie z DZIENNIKIEM jeden z
twórców polskiej transformacji i dawny minister przekształceń własnościowych Janusz Lewandowski.
Sondaż SMG/KRC dla Money.pl przeprowadzono w dniach 20 - 23 czerwca na reprezentatywnej grupie 1003 osób. Dopuszczalny margines błędu wynosi 3 proc.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!