Skąd pomysł na projekt „Wspieranie zakładów restrukturyzowanych i ich pracowników na terenie województwa warmińsko-mazurskiego”?

Beata Abramska: W Polsce restrukturyzacja od dawna kojarzyła się i łączyła ze zwolnieniami, zamykaniem działów, obniżaniem wynagrodzeń. W krajach unijnych restrukturyzacja od dawna ma inny wizerunek – bardziej pozytywny. Są to zmiany trwające często wiele miesięcy, ich efektem jest wzmocnienie firmy przez wprowadzenie przekształceń, podniesienie wiedzy kierowników na temat zarządzania firmą, by była bardziej konkurencyjna na rynku, uzupełnienie i podniesienie wiedzy pracowników. W wielu krajach unijnych funkcjonują partnerstwa lokalne, ukierunkowane na wczesną interwencję w miejscu pracy, które dodatkowo opiekują się osobami zwalnianymi, umożliwiając im podwyższenie kwalifikacji zawodowych i przygotowują do aktywnego poszukiwania nowego miejsca pracy. W województwach, w których firmy są w słabej kondycji finansowej a bezrobocie wysokie, takie działania są wręcz konieczne. Sprzyjają utrzymaniu miejsc pracy oraz poziomu życia mieszkańców.

Jaka jest rola związku w tym programie?

Związek zawodowy ma wpisany w statucie obowiązek obrony miejsc pracy. Rynek zmienił się i wymaga zmiany podejścia do obrony pracowników. Teraz ważniejsze jest umożliwienie pracownikowi uzupełniania wykształcenia, rozwijania nowych umiejętności i podnoszenia kwalifikacji zawodowych. Wyposażony w wiedzę pracownik ma większą szansę zatrudnienia na lokalnym rynku, w firmie „starej” lub u nowego pracodawcy. Rolą związku jest pomoc pracownikom w przejściu poszczególnych etapów związanych ze zmianami, od opracowania planu, przez kontakt i korzystanie z poszczególnych form wsparcia, po aktywne poszukiwanie pracy lub szybkie dostosowanie się do wprowadzonych zmian w firmie. Stąd też w projekcie przeszkoliliśmy doradców, którzy pomagają i asystują w całym procesie zmian po stronie pracownika.

Jakie są korzyści z projektu?

Pierwsze korzyści z programu pojawiły się po cyklu warsztatów dla pracodawców, których głównym tematem było zarządzanie finansami w firmie. Uczestnicy pracowali na swoich dokumentach, a zajęcia zakończyły się opracowaniem planu koniecznych zmian i usprawnień do wprowadzenia w najbliższych kilku miesiącach. Podczas realizacji planu każdy z pracodawców mógł konsultować wątpliwości z ekspertami lub powiatowym zespołem szybkiego reagowania. Z dwuletniego doświadczenia przy projekcie widać, że zmieniła się mentalność pracodawców. Bardziej doceniają pracowników i widzą zysk w ich rozwoju. A jeśli mają wybór, na szkolenia idą nie sami, lecz wysyłają podwładnych. Podczas projektu nie było problemu z oddelegowaniem na szkolenie w godzinach pracy (jedynie ustalenie dni i godzin, aby obie grupy mogły spokojnie wykonać swoją pracę).

Zmiany widać także u pracowników. Uwierzyli we własne możliwości i już nie boją się szkoleń tak jak na początku projektu. Pracodawcy nawiązali kontakty również między sobą. Nie biznesowe, ale bardziej koleżeńskie, aby wymieniać informacje przydatne przy poruszaniu się w urzędach i załatwianiu codziennych spraw związanych z funkcjonowaniem firmy. Te kontakty podtrzymują spotkania w ramach kawiarenek gospodarczych.

Beata Abramska, koordynator projektu Partnerstwa Wyrównania Szans ze strony administratora projektu Warmińsko-Mazurskiego Oddziału NSZZ „Solidarność”