Auta z Polski za 7 tysięcy euro
Jeśli ta inwestycja dojdzie do skutku, w Polsce powstanie fabryka samochodów porównywalna z zakładami fiata w Tychach. Tyle tylko, że chce ją zbudować państwowa firma z ... Chin - pisze "Rzeczpospolita". Problem tylko w tym, że chińskie auta są bardzo niebezpieczne. Za to niezwykle tanie, można je kupić nawet za 7 tys. euro.
- Prosto z Chin - show na czterech kołach
- Nowa fiesta już się robi!
- Chiny zza kierownicy…
- Fiat przeprasza Chiny za reklamę z Tybetem w tle
- Auto na prąd od jesieni w Polsce
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Koncern się nazywa Jiangling Motors Group Company (JMC) i chce produkować w Polsce aż 400 tys. samochodów rocznie. Byłaby to pierwsza fabryka chińskich aut w Europie. Według ekspertów, Chińczycy musieliby zainwestować w nią ok. miliarda euro.
Jednak na razie nie ma się jeszcze z czego cieszyć. Chińskich samochodów bowiem nikt nie chce kupować. Dlaczegho? Bo nie spełniają norm bezpieczeństwa. Za to konkurują ceną z innymi samochodami.
Np. sportowy brilliance BC3 kosztuje 14 tys. euro, terenowy great wall hover - 12 tys. euro, terenowy landwind - 11 tys. euro, a miejski chery QQ, bardzo podobny do matiza - 7 tys. euro.
Grozę budzi jednak fakt, że landwind w niemieckim teście zderzeniowym otrzymał w 2005 roku 0 punktów na pięć możliwych.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!