Odprowadzaj składki na emeryturę i basta!
Wpłacanie składek do otwartych funduszy emerytalnych to obowiązek każdego obywatela - uznał Sąd Najwyższy i oddalił kasację 32-letniego warszawiaka. Adam Mielczarek, który - wbrew prawu - nie zapisał się do żadnego funduszu, domagał się od sądu wyjaśnienia, czy państwo może go zmuszać do comiesięcznych składek.
- Jak podwyższyć emeryturę
- Minister pracy: Boję się o emerytury Polaków
- Czy masz szansę na wcześniejszą emeryturę?
- ZUS: Emerycie, potwierdź, że żyjesz
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Gdyby Sąd Najwyższy uznał, że to Mielczarek ma rację, polskiemu systemowi emerytalnemu groziłby spory wstrząs. Możliwe, że w ślad za warszawiakiem poszłyby kolejne osoby - te, które w ciągu ostatnich kilku lat regularnie odprowadzały składki do otwartych funduszy emerytalnych. Ale tak nie będzie. Sąd Najwyższy postawił sprawę jasno: składki odprowadzać trzeba i koniec.
32-letni Mielczarek nie należy do żadnego funduszu już od dziewięciu lat. Twierdził bowiem, że płacić nie chce, bo zna lepsze sposoby na oszczędzanie na emeryturę. Dziś w sądzie usłyszał: składki nie są prywatną własnością obywatela. Dlatego kasacja warszawiaka została oddalona. Oznacza to, że Polacy nie będą mogli wycofać pieniędzy, przelanych dotąd na konta otwartych funduszy emerytalnych. A mowa o ponad 130 miliardach złotych.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!