Pracownicy samorządów dostaną podwyżki
Praca w urzędzie miejskim czy gminnym zacznie się wreszcie opłacać. W myśl nowego rozporządzenia Ministerstwa Pracy, do którego dotarła "Polska", pensje w administracji samorządowej wzrosną od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Skala podwyżki będzie zależała od rady gminy.
- Nasza-klasa nie dla urzędników
- ZUS płaci 40 tysięcy za puste pokoje
- Samorządowcy zarobią nawet dwa razy więcej
- Piłą chciał wymusić pomoc urzędników
- Zakopiańskie drogi dziurawe jak ser
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prawdopodobnie już w marcu wyższe wypłaty dostaną niemal wszyscy pracownicy urzędów miast i gmin: od prezydenta miasta, przez naczelników wydziałów, kierowników, dyrektorów, po gońców i sprzątaczki. Szeregowy urzędnik zatrudniony na stanowisku podinspektora zamiast obecnych 900 zł będzie mógł otrzymać nawet 1400 zł, strażnik miejski może liczyć na pensję do 2800 zł (dziś - maksymalnie 2340 zł), zaś najwyższa pensja samodzielnego referenta będzie mogła podskoczyć z 2210 do 2600 zł - zapowiada "Polska".
Podwyżki mają przyciągnąć do administracji młodych, dobrze wykształconych ludzi, a także doświadczonych profesjonalistów: prawników, architektów, inżynierów czy specjalistów od pozyskiwania środków unijnych. Dziś wybierają lepiej płatną pracę w prywatnych firmach lub wyjeżdżają za granicę.
"Samorządowcy proszą, by przysłać do nich absolwentów, tyle że młodych, dynamicznych i przedsiębiorczych ludzi błyskawicznie wchłaniają bogate firmy" - mówi prof. Leon Kieres, senator i wykładowca na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. W efekcie wiele kluczowych stanowisk w urzędach jest nieobsadzonych. W warszawskim urzędzie miejskim od pół roku nie ma np. naczelnika ds. dozoru inwestycji ogólnomiejskich.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!