Rosja nie zakręci Ukrainie kurka z gazem
Ukraińcy mogą odetchnąć z ulgą. Bo Rosja nie zakręci im, wbrew pogróżkom, gazowego kurka. Prezydent Wiktor Juszczenko musiał jednak obiecać, że Kijów spłaci wszystkie zaległości. I to po niekorzystnych dla niego stawkach.
- Kijów: Rosja nic nam nie zrobi
- Rosjanie przykręcą gaz Ukrainie i Polsce
- Węgrzy wbili nam nóż w plecy
- Nikt nie rozumie Ukrainy tak dobrze, jak Polska
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rozmowy między Rosją a Ukrainą trwały do ostatniej chwili. Bo moskiewskie ultimatum upływało dzisiaj o godzinie 16.00. Dopiero prezydent Juszczenko, który poleciał do Rosji, przekonał Władimira Putina, by ten nie pozwolił zakręcić kurka Ukrainie.
Gazprom groził, że jeśli do dziś rozmowy z Kijowem nie przyniosą rezultatu, to zakręci kurki z gazem o godzinie 18.00 (godzina 16.00 czasu polskiego). Tak się jednak nie stało.
Co prawda, Rosjanie chcą narzucić Ukraińcom nowe, twarde warunki kupowania gazu. Ma się tym jednak zająć specjalna ukraińsko-rosyjska grupa robocza.
Premier Ukrainy Julia Tymoszenko deklaruje, że jej kraj jest gotów zapłacić długi. Ale według cen zapisanych w umowach i dotyczących surowca wydobywanego w Azji Środkowej. Tymczasem Gazprom wyliczył zaległości według stawek za rosyjski gaz, który jest prawie dwa razy droższy. Stąd różnica: Ukraina uważa, że jej dług wynosi niewiele ponad miliard dolarów, a Rosjanie szacują go na półtora miliarda dolarów.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!