Prowadził pan szkolenia internetowe dla firm...

ARTUR PLESKOT: Wzięło w nich udział ponad 120 przedsiębiorców z małych i średnich przedsiębiorstw z regionu warmińsko - mazurskiego.

Jak właściciele małych i średnich firm reagują na pomysł zaistnienia w Internecie?

Choć niektórzy przedsiębiorcy twierdzą, że nie interesuje ich obecność w Internecie, to jednak zdecydowana większość chciałaby posiadać stronę swojej firmy, chociażby ze względu na bycie na czasie. Popełniają przy tym bardzo często podstawowy błąd i zlecają stworzenie strony internetowej domorosłym webmasterom, którzy bardzo często tylko szkodzą wizerunkowi firmy, tworząc strony nieestetyczne i niezgodne z obowiązującymi standardami. Kwestią, której nie można przeoczyć, jest też brak świadomości o działaniu stron internetowych. Przedsiębiorcy często myślą, że wystarczy zrobić stronę, „gdzieś tam wrzucić” i już od ręki miliony ludzi będą odwiedzać ich serwis. Niestety, nie jest aż tak różowo. Według mnie rynek reklamy wśród małych i średnich przedsiębiorstw jest jeszcze bardzo słaby. Należy wszystkich uświadamiać, że jeśli nie będą dbali o swój wizerunek i nie będą promowali swoich stron, to nikt na nich nie trafi w gąszczu innych serwisów.

Z jakim aspektem szkoleń przedsiębiorcy mieli najmniejsze problemy?

Najłatwiejsza okazała się chyba instalacja i obsługa komunikatorów internetowych. Ten temat był chyba najprzyjemniejszym z całego szkolenia. Znikomy procent uczestników szkolenia miał problemy z obsługą komputera. Trzeba jednak przyznać, że spotkaliśmy osoby zarządzające firmami, nieznające podstawowych zasad obsługi komputera, np. pamiętam pana, który nie wiedział, czym jest spacja lub enter.

Jakie są efekty?

Kilka firm uczestniczących w szkoleniach dzięki projektowi Adaptus.pl założyło firmowe strony internetowe. Z pewnością pomogło im to w relacjach z klientami. Mimo, iż w szkoleniach w dużej mierze uczestniczyły osoby dość dobrze znające pojęcia związane z Internetem, to każda z nich dowiedziała się chociażby jednej rzeczy, która pomoże jej w przyszłości.

Jak wytypowano firmy do założenia strony internetowej?

Na podstawie zaangażowania uczestników szkoleń oraz indywidualnych potrzeb. Wybraliśmy firmy, które według nas miały największe szanse na wykorzystanie potencjału strony internetowej.

Czy duża grupa przedsiębiorców miała plany rozszerzenia działalności, np. o e-sprzedaż?

Zdecydowana większość przedsiębiorców zdecydowała się na strony typu wizytówka. W ramach projektu wdrożyliśmy jednak dwa sklepy internetowe, które są konkretnym efektem szkoleń. Wiem, że jeden z nich działa bardzo dobrze, a właściciel bardzo chwali sobie taką formę obecności w sieci.

Czy Internet jest dobrą propozycją dla każdego przedsiębiorcy?

Korzyści, jakie może odnieść każda firma z posiadania strony internetowej, to przede wszystkim pozyskanie nowych klientów. Można też zwiększyć sprzedaż i konkurencyjność, utrwalić markę i podnieść prestiż firmy. W dzisiejszych czasach firma, która nie posiada choćby najprostszej strony, postrzegana jest jako nienowoczesna i nieidąca z duchem czasu.

Artur Pleskot jest specjalistą ds. pozycjonowania serwisów internetowych z firmy IQ Labs, prowadził szkolenia internetowe dla przedsiębiorców w ramach projektu Adaptus.pl.