Kupujcie czekoladę, zanim będzie na wagę złota
Szykuje się przymusowa dieta. Czekają nas drastyczne podwyżki cen czekolady. Na szczęście przed świętami uda się nam jeszcze kupić ją po normalnych cenach. Ale od stycznia poszybują one w górę - na początku o 15 procent. Wszystko przez apetyt Chińczyków i przez to, że brakuje drzew kakaowca.
- Czekoladowe Spa
- Czekoladowa korupcja w warszawskim ratuszu?
- Biały Dom z białej czekolady
- Czekolada dobra na zmęczenie
- Od polskiej czekolady przytyjesz
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Światowi producenci czekoladowych łakoci są zgodni - ceny powinny zacząć rosnąć już teraz. Jednak niepisana dżentelmeńska umowa w branży przewiduje, że nie podnosi się ich w okresie największego popytu na słodycze, czyli przed świętami Bożego Narodzenia. Ale od stycznia producenci nie będą mieli już skrupułów - czytamy w "Gazecie Wyborczej".
Na początku ceny czekolady wzrosną o 15 procent. Potem już nieustannie będą szybować w górę.
Powodów jest kilka. Jednym z nich są Chiny i Indie, a ściślej ich apetyt. Azjaci zasmakowali w czekoladzie, choć do tej pory jedli jej mało. Teraz jednak kupują słodkości masowo, więc - siłą rzeczy - windują sceny.
Także przez Chińczyków i ich zainteresowanie nabiałem rosną ceny mleka. Podrożały orzechy laskowe, a nawet papier i aluminium, potrzebne do zapakowania czekoladowych słodkości.
Inny problem to zbyt mała ilość drzew kakaowca, które dostarczają głównego składnika czekolady. Rośliny te wymagają specyficznych warunków, m.in. żyznej gleby, dużej wilgotności i regularnych opadów przez cały rok.
Wszystko więc sprzysięgło się przeciwko czekoladowym łasuchom, dla których nadchodzą ciężkie czasy.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!