Unia każe nam łowić jeszcze mniej dorszy
Polscy rybacy znów dostali po nosie. Unia Europejska jeszcze bardziej obniżyła limity połowowe na Bałtyku. Na domiar złego, rybakom i polskiemu rządowi może się dostać za przekroczenie tegorocznego limitu odławiania dorszy. Komisja Europejska uruchomiła już przeciwko Polsce postępowanie w tej sprawie.
- Polski rząd walczy z Unią o dorsze
- Bruksela walczy z polskimi wędkarzami
- Rybacy apelują o pomoc w sprawie zakazu połowów dorsza
- Dania zaskarży polskich rybaków, bo łowią dorsza
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ministrowie do spraw rybołówstwa krajów członkowskich UE zdecydowali, że limit połowów dorszy na Bałtyku Wschodnim w przyszłym roku będzie zmniejszony o 5 proc. Dla polskich rybaków
przypada 10,25 tys. ton, przy jednoczesnym ograniczeniu dni połowowych o 20 proc., czyli do 178 dni - uzgodnili w Luksemburgu ministrowie.
Na Bałtyku Zachodnim kwoty połowowe dorszy będą jeszcze mniejsze - Unia obniżyła limity o 28 proc., a liczbę dni połowowych ograniczyła o 10 proc. To oznacza, że polscy rybacy będą mogli
tam przez 223 dni wyłowić zaledwie 2,24 tys. ton dorsza.
Jednocześnie Komisja Europejska wszczęła przeciwko Polsce postępowanie za łamanie zakazu połowów dorszy na Bałtyku Wschodnim - poinformował unijny komisarz ds. rybołówstwa Joe Borg. List w
tej sprawie został już wysłany do polskiego rzadu. Mamy miesiąc na odpowiedź.
Wysłanie listu to pierwszy etap procedury za naruszenie przepisów, która swój finał może znaleźć przed unijnym Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!