GUS poinformował w poniedziałek, że Produkt Krajowy Brutto wzrósł w I kwartale 2010 roku o 3 proc.,spożycie ogółem o 2,2 proc., spożycie indywidualne o 2,2 proc., popyt krajowy o 2,2 proc., a nakłady na środki trwałe spadły o 12,4.

Główny ekonomista BCC prof. Stanisław Gomułka powiedział w poniedziałek PAP, że dane GUS dotyczące PKB to wynik bardzo bliski oczekiwaniom ekonomistów. "To, co odbiega od oczekiwań to duży spadek inwestycji o 12,4 proc., czyli tzw. nakładów brutto na środki trwałe w relacji rok do roku. To prawdopodobnie efekt m.in. surowej zimy w styczniu i w lutym" - podkreślił Gomułka.

"Mamy niewątpliwie poprawę, jeśli chodzi o popyt krajowy. Zaczyna on rosnąć, podczas gdy w ubiegłym roku spadał. Utrzymuje się również wzrost spożycia ogółem i indywidualnego. Pomimo niskiego wzrostu płac realnych, gospodarstwa domowe najwyraźniej są nastawione dość optymistycznie, skoro dalej zwiększają wydatki na spożycie indywidualne" - ocenił główny ekonomista BCC.

W opinii Gomułki, eksport netto jest czynnikiem podtrzymującym w dalszym ciągu wzrost gospodarczy. "To efekt poprawy sytuacji gospodarczej w Europie Zachodniej. Biorąc pod uwagę wszystkie niepewności związane z sytuacją w całej Europie, czyli powolne wychodzenie z recesji, a także negatywny wpływ zimy, ten wynik jest bardzo dobry" - dodał.

Również w ubiegłym roku pozytywnie na wzrost PKB wpłynął eksport netto. Jednak było to spowodowane silniejszym spadkiem importu, niż eksportu. W tym roku zarówno eksport, jak i import rosną, ale eksport rośnie szybciej - wyjaśnił Gomułka.

Jego zdaniem, w całym 2010 roku wzrost PKB powinien wynieść 2-3 proc., choć "raczej bliżej 3 proc., niż 2 proc.". "Należy oczekiwać spadku dynamiki spożycia gospodarstw domowych. Ta dynamika na poziomie 2,2 proc. w pierwszym kwartale chyba będzie trudna do utrzymania. Ona mogła być taka wysoka m.in. dlatego, bo mieliśmy pozytywny efekt czynnika przypadkowego, czyli Świąt Wielkanocnych na początku kwietnia. Z tego powodu m.in. wydatki konsumpcyjne w marcu były wyjątkowo wysokie" - wyjaśnił główny ekonomista BCC.

Ireneusz Jabłoński z Centrum im. Adama Smitha powiedział PAP, że wzrost PKB o 3 proc. w pierwszym kwartale br. to dobry wynik, mimo "trudnej zimy, sporych przerw, wynikających ze świąt i urlopów".

"Wzrost PKB wskazuje na to, że w przedsiębiorstwach w większym stopniu wykorzystano zasoby pracy i możliwości technologiczne, jakie te firmy posiadały" - dodał Jabłoński.

Jego zdaniem, powódź, która dotknęła około 1 proc. kraju nie będzie miała większego wpływu na wzrost gospodarczy w całym 2010 r., przy założeniu, że nic "negatywnego" się nie wydarzy. Ekspert szacuje wzrost PKB w tym roku na poziomie 2,7-3,5 proc.