Warzywa są droższe niż przed rokiem, bo jest mniejsza podaż - poinformowała PAP rzecznik rynku hurtowego w Broniszach Małgorzata Skoczewska.

Młoda kapusta kosztuje obecnie od 2,3 do 3 zł za sztukę; przed rokiem jej cena wynosiła 1,85 - 2,50; pęczek marchewki 2 - 3 zł, wobec 1,50 - 2,2 zł pod koniec maja ubiegłego roku. Za krajowe pomidory spod osłon trzeba zapłacić 3,66 - 4,75 zł za kg (rok temu 2,2-3,40 zł). Ogórki krótkie spod osłon kosztują 3,75 - 4,5 zł za kg, wobec 1,90 - 2,5 zł za kg w tym samym czasie ub.r. Droższa jest też włoszczyzna, szczypiorek, koperek, kalafiory czy sałata. Więcej kosztują młode ziemniaki - obecnie trzeba za nie zapłacić średnio 7 zł/kg, przed rokiem - 2,20 zł/kg.

Wyższe ceny warzyw są także na innych giełdach i rynkach hurtowych w Polsce.

Na Sandomierskim Rynku Hurtowym w ostatnim tygodniu ceny wzrosły nawet o 10 - 30 proc. - twierdzi prezes Janusz Stasiak. To wina pogody - niskiej temperatury i ciągłych deszczy - tłumaczy. Jego zdaniem, może ona wpłynąć na jakość warzyw, które z powodu wilgoci są atakowane przez choroby grzybowe.

Ceny warzyw przez cały ten sezon (od zbiorów 2009 r.) były nieco wyższe niż rok wcześniej. W tym roku mogą one być na podobnym poziomie lub warzywa mogą kosztować nieznacznie więcej - zaznaczył Stasiak.

Dodał, że był to rok +kiepskich+ cen owoców - wiśni, moreli, brzoskwiń, śliwek itd. "Spodziewam się w przypadku owoców, że w bieżącym sezonie ceny będą co najmniej dwukrotnie wyższe" - powiedział szef sandomierskiego rynku hurtowego. Jego zdaniem, słabo będą plonować brzoskwinie i morele.

Według szefa marketingu Wielkopolskiej Gildii Rolno-Ogrodniczej dr. Michała Trzęsowskiego, na ceny tegorocznych warzyw miała wpływ nie tylko niesprzyjająca pogoda, ale także powódź. Część pól została zalana, niszczały uprawy, wystąpiły też trudności z dostawą - niektóre odcinki dróg były nieprzejezdne.

Podkreślił, że warzywa i owoce nie mogą za bardzo drożeć, gdyż natychmiast pojawią się produkty z importu. Dodał, że słaba złotówka nie sprzyja kupowaniu towarów za granicą, bowiem jest to mniej opłacalne.

Warzywa prawdopodobnie będą droższe, ale "drożyzny nie będzie" - podkreślił Trzęsowski.