Nowy system ochrony ubogich odbiorców zwanych wrażliwymi, zakładający utrzymanie obecnych cen energii, będzie kosztował budżet państwa ok. 130 mln zł. Przygotowany przez resort gospodarki projekt zakłada, że osoby pobierające świadczenia pieniężne z pomocy społecznej otrzymają niższy rachunek za energię elektryczną. Rachunek zostanie pomniejszony o kwotę ryczałtu, którego wysokość będzie ustalana w oparciu o próg zużycia energii elektrycznej. Wysokość tego progu będzie zależała od liczby osób w gospodarstwie domowym. W przypadku osoby samotnie gospodarującej próg zużycia został określony na 900 kilowatogodzin (kWh) rocznie, dla tych składających się z dwóch do czterech osób – 1250 kWh rocznie, a dla bardziej licznych gospodarstw domowych – 1500 kWh rocznie. Koszty energii elektrycznej zużytej powyżej tego progu odbiorca ponosiłby już w całości.

Ale pomocy dla ubogich nie będą finansować przedsiębiorstwa energetyczne. Za bonifikatę dostaną rekompensatę ze środków przyznawanych ośrodkom pomocy społecznej. Różnica w cenie energii elektrycznej byłaby rozliczana z należnościami podatkowymi, po dokonaniu częściowej odpłatności za energię elektryczną przez tzw. odbiorcę wrażliwego, czyli tego, który zapłaci mniej.

Zaświadczenie z ośrodka

O tym, kto będzie mógł liczyć na bonifikatę, będą decydować ośrodki pomocy społecznej. Ale zostaną zobowiązane do wydawania decyzji o przyznaniu pomocy we współpracy z przedsiębiorstwami energetycznymi. – Dobrym rozwiązaniem jest system wsparcia wykorzystujący istniejącą sieć placówek opieki społecznej, bo tam najlepiej wiedzą, kto potrzebuje pomocy i jak skutecznie jej udzielać – uważa Agnieszka Głośniewska z gabinetu prezesa Urzędu Regulacji Energetyki. Odbiorca, by otrzymać rachunek za energię elektryczną uwzględniający przyznaną zniżkę, będzie musiał przedstawić przedsiębiorstwu energetycznemu wydaną przez ośrodek decyzję. Dopiero na tej podstawie przedsiębiorstwo wystawiłoby rachunek uwzględniający przyznany ryczałt energetyczny.

Przyjęty przez rząd wariant zakłada też, że przedsiębiorstwa energetyczne przekazywałyby ośrodkom pomocy społecznej fakturę uwzględniającą wystawione rachunki za energię z przyznaną bonifikatą. Na podstawie tej faktury ośrodek rekompensowałby przedsiębiorstwu ten ubytek przychodu. – Uważamy, że nie jest dobrym pomysłem obciążanie firm energetycznych całą obsługą tego projektu, bo to zadanie powinno należeć do jednostek przydzielanych do pomocy osobom ubogim – mówi Daria Kulczycka, dyrektor departamentu energii i zmian klimatu. Autorzy zaproponowanych przez resort rozwiązań bronią się, twierdząc, że koszty obsługi projektu będą niewielkie.

p

Nie dawajmy zniżek, pomóżmy opłacić rachunki
Osoby, które znajdują się w trudnej sytuacji finansowej, powinny otrzymywać pomoc socjalną, z której mogą opłacać rachunki, ale nie można mieszać rynku z pomocą socjalną. Jeśli UE nakazuje wprowadzić rozwiązania, które pozwolą dostarczyć energię wszystkim, to dlaczego nie wyegzekwuje najpierw prawa do pracy dla każdego mieszkańca Unii i toleruje kilkunastoprocentowe bezrobocie w niektórych krajach. Ludzie nie mają przecież na zapłacenie rachunku, bo nie mają pracy. Takie rozwiązanie jest kompletnym odwróceniem porządku, społeczńego.

Andrzej Sadowski, ekonomista, Centrum im. Adama Smitha

p

To krok w kierunku uwolnienia rynku energii

Bardzo dobrze się stało, że Ministerstwo podjęło się zadania unormowania zasad wsparcia i pomocy tzw. odbiorcom wrażliwym. Unormowanie tych kwestii jest jednym z warunków, by w przyszłości można było w sposób odpowiedzialny uwolnić całkowicie rynek, rezygnując z zatwierdzania taryf dla odbiorców w gospodarstwach domowych przez regulatora. Opowiadamy się też za stworzeniem systemu wsparcia, który wykorzystywałby istniejącą sieć placówek opieki społecznej. Tam najlepiej wiedzą, kto potrzebuje pomocy i jak skutecznie jej udzielać.

Mariusz Swora, prezes Urzędu Regulacji Energetyki