"Sprzedaż w całości grupy Lotos na rzecz inwestora strategicznego byłby błędem, to działanie o krótkim horyzoncie, mające na celu jedynie pozyskanie pieniędzy do budżetu - twierdzi w rozmowie z "Wirtualnym Nowym Przemysłem" Paweł Szałamacha, prezes Instytutu Sobieskiego i były wiceminister skarbu.

Według niego najlepiej byłoby wymienić akcje firmy na dostęp do złóż ropy, trzeba jednak uważać, by nie skończyło się jak sprzedaż stoczni Katarowi. Do tego Szałamacha radzi, by wstrzymać się z handlem spółką, póki świat na dobre nie wyjdzie z kryzysu. Warto też poczekać, aż firma zacznie nowe inwestycje. Dzięki temu udałoby się za giganta paliwowego dostać 25 proc. więcej, niż rząd dostanie teraz.