Unia daje nam miliardy euro
10 miliardów euro - tyle przyznała Polsce Komisja Europejska, która przyjęła dziś budżet unijny. Według jego założeń w górę idą wydatki na politykę spójności i to aż o 17 procent. Jedna piąta budżetu na te działania trafi do Polski.
- Tak rząd zarobił 13 milionów euro
- Ekolodzy dogadali się z Rosjanami
- Firmy chcą milionów za remonty dworców
- Na co naprawdę idą dopłaty z Brukseli
- Źle wykorzystane dotacje trzeba będzie oddać
- Grecja prosi o unijną pomoc
- Premier Grecji: Trzeba przebudować kraj
- Klaus: Grecja cierpi przez euro
- PiS: Rząd psychicznie wciąż poza UE
- Niemcy blokują pomoc dla Grecji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Komisja Europejska przyjęła propozycję budżetu UE na rok 2011, zakładając 17-proc. wzrost w wydatkach na politykę spójności. Do Polski ma trafić jedna piąta puli, czyli ponad 10,2 mld euro.
Przyjęty projekt przyszłorocznego budżetu UE zakłada - jak powiedział komisarz ds. budżetu Janusz Lewandowski - bezprecedensowy skok w wydatkach na politykę spójności w obecnej perspektywie finansowej na lata 2007-13. W sumie KE zakłada, że fundusze strukturalne i spójności osiągną 42 mld euro w wynoszącym 142 mld euro budżecie UE; to o 17 proc. więcej niż w roku 2010.
"Polityka spójności jest polityką antykryzysową" - przekonywał Lewandowski. Jego zdaniem to, że Polska była w 2009 roku "zielona wyspą" jeżeli chodzi o pozytywny wzrost gospodarczy na tle pozostałych państw UE, "w pewnym sensie jest zasługą zasilenia regionów" funduszami strukturalnymi.
Wzrost wydatków na politykę spójności uzasadniony jest jednak przede wszystkim faktem, że projekty realizowane z funduszy strukturalnych i spójności weszły w fazę aktywnej realizacji.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!