Branża hazardowa buduje kioski. Po co?
Rząd walczy z hazardem nękając biznesmenów opłatami, kontrolami i zakazami rozwoju. Tradycyjna branża zwiją się więc szybko. Ale życie nie znosi próżni i w miejsce barów z jednorękimi bandytami powstają tzw. kioski hazardowe. Nie ma tam maszyn, lecz komputery. Jak w kawiarence internetowej...
- W pokera nie zagrasz. Nawet z kolegami
- Były szef GTech: Nie lobbowaliśmy
- "15 lat patologii w branży hazardowej"
- Drzewiecki w kłopocie. Przez Piterę
- Rząd wyleczy cię z hazardu
- "Działania Rosoła były niestandardowe"
- Chlebowski: medytacja i modlitwa uratowały mi życie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kioski - które opisała dzisiejsza "Rzeczpospolita" - to nic innego jak stoiska z komputerami, na których zainstalowano oprogramowanie do grania w sieci. Rząd zakazał grać
dużymi stawkami poza kasynami, więc oprogramowanie łączy się z kasynem i - w praktyce - to na serwerze kasyna obstawia się zakłady.
"Taki lokal rejestrowany jest jako kiosk internetowy. Wystarczy mieć pomieszczenie i dostęp do Internetu, my dostarczamy automaty" - powiedział
"Rzeczpospolitej" przedstawiciel jednej z firm branży, która chwali się, że maszyny instaluje na Dolnym Śląsku, w Lubuskiem i Wielkopolsce. "To nie są automaty
hazardowe, tylko komputery. Udostępniamy urządzenia do gry na stronie pewnego kasyna, a właściciel ma specjalny klucz kodowy, dzięki któremu może na tej stronie stworzyć zakładkę"
- dodał.
Jak wygląda gra? Według "Rzeczpospolitej" wrzucone do automatu pieniądze zamieniane są na punkty. Kiedy w czasie gry grającemu uda się zwiększyć ich liczbę, obsługa
wypłaca gotówkę. Według pracowników można wygrać nawet 60 tys. zł. - czytamy w gazecie.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!