Polacy nie chcą grać w Lotto
Totalizator Sportowy ma się coraz gorzej. Sprzedaż i Lotto i loterii gwałtownie spada. Prezes twierdzi, że to wina polityków i... śnieżnej zimy, która odstraszyła ludzi od kolektur. Jednak według ekspertów spadek sprzedaży to przede wszystkim wina prezesa, który nie potrafi zarządzać firmą.
- "Zaprosiłem Totalizator do współpracy"
- Multi Lotek narusza prawo
- Były szef GTech: Nie lobbowaliśmy
- Lotto reklamuje się nielegalnie
- Konkurencja doniosła na Totalizator
- Rząd jednak nie zakaże hazardu w sieci?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wyniki sprzedaży spadają na łeb na szyję. W pierwszym kwartale 2010 na gry Polacy wydali zaledwie 656,5 miliona złotych - to o 20 procent mniej niż rok temu. Jak jednak twierdzi prezes Sławomir Dudziński te straty to wina afery hazardowej i srogiej zimy - pisze "Puls Biznesu".
Okazuje się jednak, że sprawa nie jest taka prosta. Według raportu specjalnego zespołu kryzysowego, który sprawdzał co dzieje się z Totalizatorem Sportowym, wiele błędów popełnił zarząd spółki.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!