PGNiG chce podnieść ceny gazu
Pańśtwowy monopolista nie rezygnuje ze swych planów złupienia kieszeni Polaków. Spółka zapowiada, że jeśli tylko Urząd Regulacji Energetyki zaakceptuje plany firmy, to za gaz zapłacimy od 12 do 19 procent więcej. Nowa taryfa obowiązywałaby przez pół roku. Potem spółka może zażądać kolejnych podwyżek.
- Terminal w Świnoujściu wywinduje ceny gazu
- Orlen zajmie się produkcją prądu
- PGNiG powierci w Kenii, Maroku i Mongolii
- Ile zarabiają prezesi w Polsce?
- Rachunki za gaz będą dużo wyższe
- Nowa cena gazu dopiero w czerwcu
- Gaz nie będzie droższy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wiceprezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa Sławomir Hinc powiedział w czwartek, że jego spółka chciałaby podnieść taryfę na gaz od 1 maja, ale będzie to możliwe, jeśli Urząd Regulacji Energetyki zatwierdzi wniosek spółki do połowy kwietnia. "Do tego potrzebna jest wola obu stron" - powiedział Hinc.
26 marca prezes Urzędu Regulacji Energetyki po raz drugi wezwał PGNiG do wyjaśnień i korekty wniosku o podwyżkę taryfy gazowej; wniosek taki PGNiG złożył do URE 12 lutego. Jak poinformował w czwartek Hinc, odpowiedź na to wezwanie PGNiG złożyło w kancelarii Urzędu 2 kwietnia. "Otrzymaliśmy odpowiedź PGNiG, analizujemy ją" - potwierdziła w czwartek PAP rzeczniczka URE Agnieszka Głośniewska.
PGNiG zapewnia, że proponowana przez spółkę podwyżka taryfy nie przekracza 10 proc.; o takim maksymalnym pułapie podwyżki na rachunku odbiorcy gazu mówi URE.
Według PGNiG cena samego gazu stanowi ok. dwie trzecie kosztów na rachunku odbiorcy; dochodzą jeszcze m.in. koszty dystrybucji. "Więc gdyby cena gazu wzrosła o 9 proc. i nic innego by się nie zmieniło, to podwyżka na rachunku (odbiorcy końcowego - PAP) jest 6 proc." - wyliczył w rozmowie z PAP pod koniec marca Hinc. Jednak o podwyżkę do URE zawnioskowało też sześć regionalnych spółek dystrybucyjnych; trwa rozpatrywanie ich wniosków.
Jak wyjaśniła Głośniewska, gdyby wszystkie te wnioski (włącznie z wnioskiem PGNIG) zostały zaakceptowane na proponowanym przez spółki poziomie, to rachunki odbiorców mogłyby wzrosnąć o ok. 12 - 19 proc. Podkreśliła, że poziom ten - jak i udział ceny surowca w rachunku - zależy od tego, czy ktoś używa gazu tylko do kuchenki, czy np. też do ogrzewania domu.Zgodnie z wnioskiem PGNiG, nowa taryfa na gaz po zatwierdzeniu miałaby obowiązywać przez sześć miesięcy; dotychczas było to 12 miesięcy.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!