Dziwna sesja giełdy. Ktoś manipulował?
Najpierw błyskawiczny i spektakularny wzrost, potem równie nagły spadek. Tak wyglądała piątkowa sesja na warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych. Wykresy szalały do tego stopnia, że sprawę zbada Komisja Nadzoru Finansowego. Sprawdzi, czy ktoś manipulował notowaniami.
- Zagraniczny bank manipulował polską giełdą
- Giełdowy prorok oskarżony o oszustwo
- Jak inwestować, to w małe spółki
- Polska firma wchodzi na amerykańską giełdę
- Giełdowy debiut PZU w połowie maja?
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Decyzja o śledztwie zapadła niedługo po godzinie 15, kiedy notowania giełdy nagle zaczęły szybować w górę. O godz. 14.55 indeks WIG20 wynosił 2435,43 pkt. (-0,41% w stosunku do otwarcia). O godz. 15.09 - 2450,20 pkt. (+0,2%), a o 15.17 - 2488,5 pkt. (+1,76) - podaje rmf24.pl.
Skąd takie wahania? By takie zmiany były możliwe, ktoś musiał zacząć kupować akcje po wysokim kursie. KNF sprawdzi, czy doszło do zmowy, czy też jakiś poważny inwestor próbował manipulować kursem.
Tym bardziej, że inwestorzy byli świadkami kolejnego sensacyjnego zwrotu pod koniec sesji. Indeks WIG20 mocno zyskiwał, jednak wystarczyła minuta, by znalazł sie na minusie. W ostatnich minutach sesji rozpoczął się ostry spadek: o godz. 16.07 - 2488,06 (+1,74%), a o godz. 16.20 2441,39 pkt. (-0,16%) - podaje rmf24.pl.
Śledztwo KNF może zakończyć się złożeniem zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!